Tyle czasu i wysiłku poświęciłam na odnalezienie własnej matki, a ona nie chciała ze mną rozmawiać.

Dorastałam z dziadkami. Mój ojciec zginął, gdy miałam siedem lat, w wypadku. Od tego czasu moich rodziców zastąpili rodzice mojego taty. Dorastanie z dziadkami było dobre, świetnie się mną opiekowali , zabierali mnie na wszelkie imprezy, a moja babcia świetnie gotowała. Ale wciąż czułam tę różnicę między mną a innymi dziećmi, które miały przynajmniej jednego rodzica.

Chciałam też, żeby mama chodziła na szkolne apele i chciałam, żeby była obecna na uroczystości zakończenia. Ale na poważnie zaczęłam jej szukać, gdy miałam prawie trzydzieści lat. Pomysł pojawił się spontanicznie – przeglądałam stare segregatory i przypadkowo znalazłam informacje o mojej matce.

Wcześniej wygooglowałem matkę, znalazłam jej portale społecznościowe, ale przez długi czas nie miałam odwagi się z nią skontaktować.

Po jakimś czasie zebrałam się na odwagę i napisałam do niej wiadomość. O dziwo, odpowiedziała szybko, zasypując mnie pytaniami o to, jak się nazywam, ile mam lat, jak nazywa się mój ojciec. A po uzyskaniu odpowiedzi, które wydawały się dobrym początkiem i potwierdzeniem, że jest moją rodzoną matką, trafiłam na czarną listę. Zablokowała mnie.

Jej zachowanie dawało dość jasno do zrozumienia, że nie chce się ze mną komunikować. Po prostu nie rozumiem, jak można to zrobić własnemu dziecku? Jestem dorosła, nie proszę o pieniądze ani o nic innego, a ona nawet nie chce ze mną rozmawiać.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *