Kozidrak wraca do pijackiego rajdu. Mówi z żalem, jak wyzywali ją w sieci. Jedna obelga szczególnie ją zabolała

Beata Kozidrak powoli wraca na szczyt. Po pirackim rajdzie, który urządziła sobie, jadąc głównymi ulicami Warszawy prawie dwa lata temu, wiele osób się od niej odwróciło. Została też skazana prawomocnym wyrokiem sądu. To wszystko sprawiło, że na wokalistkę wylała się fala hejtu.

Do września 2021 r. Beata Kozidrak była jedną z najbardziej lubianych polskich artystek. Tę ogólną sympatię nadwyrężył jednak skandal z jej udziałem: Beata wsiadła pod wpływem alkoholu do samochodu i wyjechała na ulice stolicy. Jechała zygzakiem po głównych arteriach Warszawy i tylko cudem udało jej się nie spowodować wypadku. Po zatrzymaniu jej i przebadaniu alkomatem przez policję okazało się, że wokalistka ma aż dwa promile w wydychanym powietrzu. Sprawa zakończyła się wyrokiem sądu.

Wokalistka jeszcze na miejscu zdarzenia oświadczyła policjantom, że dzień wcześniej była na spotkaniu, które zakończyło się około godz. 2 w nocy. Miała wypić około litra alkoholu. Na komendzie, podczas przesłuchania w charakterze podejrzanej, przyznała się do winy, ale skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

Niedawno Kozidrak tłumaczyła się, dlaczego jechała na podwójnym gazie. “To był 1 września, rocznica śmierci mojej mamy. Dopiero po jakimś czasie zdałam sobie z tego sprawę… Mama porządnie kopnęła mnie w tyłek, tak to sobie tłumaczyłam” — powiedziała Beata Kozidrak w najnowszym wywiadzie, jakiego udzieliła “Wyborczej”.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *