Miałem kontrakt z firmą na dwa i pół roku, więc byłem dosłownie uwięziony w Finlandii, bez możliwości wyjazdu przez długi czas. Moja żona nie chciała się ze mną przeprowadzić, ponieważ miała na miejscu swoją ulubioną pracę i chorą matkę, którą chciała się opiekować.
Sama przyjeżdżała do mnie co najmniej dwa razy w roku, na Nowy Rok i późną wiosną, kiedy brała urlop. Zachowywała się jak zwykle, mówiąc, że bardzo za mną tęskni i błagała, żebym nie przedłużał umowy dalej, bo czeka na mój powrót do domu. Ostatniej zimy nie była tak chętna żeby mnie ściągnąć do domu, ale pomyślałem, że to dlatego, że wiedziała, że przyjadę. Nie podałem jej dokładnej daty, chciałem, żeby to była niespodzianka.
Dotarłem do domu, jej matka była zdenerwowana moim przyjazdem. Była zdezorientowana, zarumieniła się, a potem zbladła.
– Wróciłem do domu, teraz będziemy mieszkać we trójkę.
Teściowa siedziała na krześle w kuchni, niezrozumiale patrząc na mnie.
– Jak to możliwe? Monika ma nowego męża – powiedziała.
– Jak to? Jakiego męża?
– Pół roku, mieszkają tutaj. To jej kolega. Zaczęła się z nimi spotykać po ostatnim wyjeździe do ciebie, – powiedziała mi teściowa. – Powiedziała, że ty też masz kogoś i postanowiłeś się rozwieść. Papiery zostały podpisane dawno temu… A ona spodziewa się dziecka.
To była najbardziej nieprzyjemna i niespodziewana wiadomość, jaką mogłem usłyszeć. Nie spotykałem się z nikim w Finlandii i nie dałem żonie ani jednego powodu, by sądziła, że ją zdradzam lub jej nie kocham, a ona znalazła sobie kogoś innego, kto był blisko i rozwiodła się ze mną. Ona i jej nowy mąż mieli mieć dziecko, a ja nie miałem do czego wracać…
Teściowa wspierała mnie jako człowieka i proponowała opróżnienie starego mieszkania, które wynajmowała, ale odmówiłem. Tymczasowo zamieszkałem u ojca i jego nowej rodziny, i znów staram się o wyjazd za granicę. Moja żona nawet nie wie, że tu jestem, nie dzwoni, nie pisze, żyje szczęśliwie. A ja nie chcę, żeby wiedziała. To boli moją dumę. Kiedy znajdę kogoś za granicą, wtedy jej powiem, żeby wiedziała jak to jest.