Róża, kobieta po pięćdziesiątce, za młodu słynęła ze swojej urody. Cóż, teraz stała się jeszcze piękniejsza.
Czy zgadzasz się – takie zjawisko się zdarza? Człowiek rozkwita, niezależnie od płci, nie do 30-40 lat, jak wszyscy normalnie, a po 50.
Więc chodzi mi o to, że w wieku 50 lat Róża była prawdziwą pięknością. I wiedziała , jak tą urodą rozporządzać. Spieszyło się jej – zbliżała się do emerytury, bo wtedy będzie można już tylko postawić krzyżyk życiu osobistym.
Z tego powodu Róża aktywnie zaczęła szukać partnera życiowego.
Wymagania dotyczące kandydata musiały się obniżyć – w gruncie rzeczy nie 40, a nawet nie 45, mógł być starszy.
– Witaj! – jak zawsze w nieodpowiednim momencie zadzwonił mi telefon, a ja z powodu zajętych rąk przełączyłam się na głośnik – wygląda na to, że w końcu się zakochałam.
Cóż…co tu może zaskoczyć…. Róża zakochuje się regularnie, ale bez wzajemności, mimo oczu do połowy twarzy i obrzmiałych ust bez silikonu.
– Siedział w moim gabinecie przez godzinę – zachwycała się przyjaciółka. – Taki brutalny, taki przystojny! Emerytowany wojskowy … i mamy go teraz jako nowego szefa ochrony. Krótko mówiąc mamy dzisiaj randkę.
-Na neutralnym gruncie?
-Nie, on przychodzi do mnie!
Poradziłam, żeby nie spieszyć się z randką w mieszkaniu, ale Róża prychnęła “O, przepraszam” i rozległ się sygnał w telefonie.
– No… Nie ma zagrożenia, pomyślałam.
Następnego dnia wczesnym rankiem obudziła mnie koleżanka.
-To jest to! To jest to!!! Nigdy więcej facetów ! – popędziła do mojej kuchni. – Nalać kawę.
Mała dygresja. Róża – jest rzadką przedstawicielką kobiet, które nie dbają o wnętrze swojego mieszkania. W swojej kuchni ma stół, krzesła, kuchenkę, lodówkę i kosz na śmieci pod białym emaliowanym zlewem z odklejającą się, w niektórych miejscach podartą tapetą.
Podobnie umeblowany był jej pokój. Wszystko jest funkcjonalne, super minimalistyczne i obojętne na komfort.
Róża wszystkie swoje pieniądze wydaje na swój wygląd zewnętrzny: ubrania, kosmetyki i biżuterię. Lubi też rozpieszczać się wykwintnymi posiłkami gotowanymi w domu lub w restauracji.
Tak więc “prawdziwy pułkownik”, brutal był tak zaskoczony i rozczarowany spartańskim wyposażeniem małego mieszkania, tak bardzo, że wymamrotał fatalne dla ich związku zdanie: A dlaczego tu tak wygląda, prosi się aż o remont.
A ona zdezorientowana, nie widziała lepszego wyjścia, niż wyrzucić gościa za drzwi.
– Nie ma teraz prawdziwych mężczyzn – bąknęła, popijając kawę. – Nawet ten … czas pomyśleć o swojej duszy… Ten niby szukał kogoś na starość .. a chce zamków i księżniczek.
– Najbardziej obraźliwe jest to, że nie był zaskoczony i nie zdenerwował się, gdy wskazałam na drzwi. – Róża mówiła ponuro. -A ja spędziłam dwie godziny w wannie i wszystko poszło na marne.
– Lepiej by było, gdybyś przykleiła tapety i ugotowała ziemniaki – zaśmiałam się, wiedząc, że moja przyjaciółka nie jest na mnie obrażona.
– W końcu mężczyźni potrzebują komfortu. A niewygodnego lokum i piękności w pobliżu miał już dość w wojsku. – “Mądrze” – uzasadniłam.
Nie wiem, czy mam rację, ale uważam, że każdy mężczyzna, a zwłaszcza w jego wieku, potrzebuje miłej, przytulnej gospodyni, a nie top modelki w obdrapanym mieszkaniu. Po prostu mężczyzna nie do końca dobrze sformułował swoją myśl – nie chodzi o remonty, tylko o ich kompletny brak.