Na starość nie będziemy żałować, że za mało podróżowaliśmy, nie wychowaliśmy dobrze naszych dzieci…

Czyż nie jest to klucz do szczęścia!

Wspomnienia są tym, czym żyją starzy ludzie. Dosłownie dzień po dniu i krok po kroku wspominają swoje życie i rozbierają na czynniki pierwsze drobne szczegóły. To właśnie w tym czasie przychodzi świadomość, jak wiele zostało zrobione źle, jak nierozsądnie wykorzystano czas, którego nigdy nie da się cofnąć.

Czego będziemy żałować na starość?

Najbardziej na starość będziemy żałować nie tego, że za mało podróżowaliśmy. Nie tego, że mało uwagi poświęcaliśmy naszemu rozwojowi duchowemu. I nie tego, że nie wychowaliśmy dobrze naszych dzieci. I nie tego , że nie poświęciliśmy się sztuce. Choć oczywiście możemy tego żałować – tak piszą niektórzy psychologowie, którym do starości jeszcze daleko.

Rozmawiałem z wieloma bardzo starymi ludźmi, którzy byli całkiem zdrowi. Przede wszystkim żałowali tego, że pozwolili się bezczelnie wykorzystać. I znosili obelgi, niezasłużone i podłe. “Dlaczego nie mogłam odpowiedzieć, kiedy szef zmusił mnie do pracy za trzy osoby?“, powiedziała jedna pani.

A inna wspominała krewnych, którzy przyjeżdżali ją odwiedzać w pokoju, w którym mieszkała z dwójką dzieci i mężem. Siedzieli u niej przez wiele tygodni. A ona sprzątała, prała, gotowała, jak należało.

Niektóre z nich znosiły okrucieństwo męża pijaka. Niektóre znosiły bezczelne żądania zupełnie obcych ludzi. Nie z tchórzostwa, ale po prostu, żeby nie urazić, nie skrzywdzić nikogo. By pozostać w ich oczach  jako dobry człowiek. Tego właśnie wszyscy żałowali. I zastanawiali się głośno, jak teraz, z perspektywy swoich lat, po prostu i spokojnie powiedzieliby “nie”.

Właśnie tego będziemy żałować – czasu zmarnowanego na próżno, wysiłku i poświęcenia, dobrowolnego niewolnictwa.

I niepotrzebnej cierpliwości – której nikt nie doceniał. Nie należy więc niepotrzebnie cierpieć. Wtedy będzie siła i czas na podróże, i na dzieci, i na wnuki, i na sztukę. I zdrowie pozostanie. I nie będzie goryczy w duszy – trzeba tylko nauczyć się mówić “nie”.

To wszystko. Trzeba po prostu ignorować bezczelne prośby, poświęcając się sztuce, podróżom czy rekreacji. Albo – wychowywaniu dzieci…

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *