Siedemnastoletnia koleżanka z klasy umawiała się z żonatym mężczyzną i w końcu się udało rozbić jego zwiazek. Ale czy jest szczęśliwa?

Renia pochodziła z biednej rodziny, mieszkała z ciotką, ponieważ jej matka była ciągle w pracy, nie mogła i nie chciała zajmować się córką, więc oddała ją pod opiekę siostry. Na początku Renia była ukochaną siostrzenicą, ale gdy po sześciu latach ciotka urodziła własną córkę, wszyscy o niej zapomnieli. Z tego powodu w wieku piętnastu lat jedyne, o czym ciągle mówiła, to chłopaki, randki, na których była, wiadomości, które otrzymywała. Nie krępowała się, mówiąc, że chce znaleźć kogoś bardzo bogatego i jak najszybciej wyjść za mąż, byle tylko wyprowadzić się z domu ciotki i zamieszkać w lepszym miejscu.

Byłam przelotną koleżanką Reni, raczej zmuszoną do rozmowy podczas przerwy lub na lekcji w-fu, gdy nie chciało nam się ćwiczyć. Zawsze przytakiwałam na jej słowa o chłopakach, ale nie popierałam jej pragnienia bycia z kimkolwiek. Renia jednak nigdy nie słuchała i pewnego dnia podzieliła się z nami “wspaniałą nowiną” – znalazła tego jedynego. Jest bogaty, przystojny, osiem lat starszy od niej i ma żonę, ale kogo to obchodzi.

Nie dało się jej przekonać, była nieugięta i uważała, że bogaty książę z bajki jest idealny, nawet jeśli miał inną kobietę. Renia wraz z innymi koleżankami z klasy obserwowała dziewczyny w profilu swojego kochanka, szukając profilu jego żony, a gdy znalazła napisała do niej, przyznając, że jest kochanką jej męża. Jako dowód zamieściła zdjęcia ich korespondencji.

Dopięła swego i rozwiedli się. Ponieważ szkoła się skończyła, nie wiedziałam, czy Renia wyszła za niego za mąż, a  i nie byłam tym specjalnie zainteresowana. Tak się złożyło, że wpadłyśmy na siebie w salonie kosmetycznym i sama poruszyła ten temat. Wyglądała na bardzo zadbaną i bogatą, ale nie z powodu tego faceta.

– Okazało się, że jest skąpcem. Był zły z powodu rozwodu i nadużywał alkoholu – na ustach Reni pojawił się lekki uśmiech. – Więc zostawiłam go. Nie jestem mężatką, ale nie muszę być – mam świetną pracę i jestem w stanie kupować sobie sama wszystko. Okazuje się, że to o wiele lepsze niż uganianie się za mężczyznami.

Więc jednak była zmiana zdania po zrobieniu przykrości tej kobiecie (a może nie?)…

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *