Dziadek przekonuje moją żonę i mnie, żebyśmy nie kupowali mieszkania, bo on da nam swoje. Ale kiedy to będzie?

Byłem bardzo szczęśliwy gdy w wieku dwudziestu sześciu lat wziąłem ślub. Planowałem to od dawna, ale najpierw moja dziewczyna zmieniała zdanie, potem ja wyjeżdżałem za granicę. Ale kiedy poznałem Monikę, od razu wiedziałem, że to ta jedna. Spotykaliśmy się tylko przez cztery miesiące, a potem się jej oświadczyłem.

Oboje pracujemy w banku, mamy trochę pieniędzy i oszczędności, a także plany na przyszłość. Bardzo chcemy mieć dzieci. Ale dobrze by było najpierw kupić mieszkanie.

Powiedziałem rodzinie o planach wzięcia kredytu, a oni nie przyjęli tego zbyt dobrze. Moja mama uważa, że na razie możemy zostać u nich i po prostu oszczędzać pieniądze, aż znajdziemy dobrą ofertę na mieszkanie. Ale jak ona to sobie wyobraża? Moja mama, tata i moja młodsza siostra  mają dwa pokoje. Gdzie my się tam zmieścimy?

Dziadek również się przyłączył. Nie chce, żebyśmy z Moniką wydawali pieniądze. Obiecuje, że da nam swoje mieszkanie. Monika wydaje się nawet zainteresowana, bo taniej jest wyremontować niż kupić nową nieruchomość, ale nie sądzi, żeby dziadek dał nam to mieszkanie zbyt szybko. Ma niespełna siedemdziesiąt lat, a jest dość silnym i zdrowym człowiekiem. Kto wie, kiedy to mieszkanie do nas trafi…

A ja nie chcę mieszkać z żadnym z moich krewnych, a jeśli wynajmiemy mieszkanie, to oszczędzanie na własne zajmie nam dużo czasu. W ogóle nie wiadomo, co robić i jak postępować, kogo słuchać. Może, no właśnie,  mimo wszystko wziąć ten kredyt hipoteczny?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *