Ponieważ to ja opuściłam rodzinę dla innego mężczyzny i spowodowałam, że małżeństwo rozpadło się z mojego powodu, Marek uznał, że jestem zobowiązana wynagrodzić mu złamane serce. Nie pozwolił mi zabrać syna, a syn chciał mieszkać z ojcem, nie ze mną i mimo, że mnie to bolało, nie mogłam go do tego namówić ani zabrać na siłę.
Bardzo szybko to załatwiliśmy, pozwolili mi odejść, a w zamian wysyłałam im pieniądze raz lub dwa razy w miesiącu. Mój były mąż wtedy pracował i zarabiał, ale gdy zorientował się, że ja mam sporo pieniędzy, a mój nowy mężczyzna dorzuca też coś od siebie, żeby mój syn niczego sobie nie odmawiał, zrezygnował z pracy i zaczął żyć z naszych pieniędzy.
Gdy chłopiec dorastał, ojciec bardzo go rozpieszczał – posiłki z restauracji, opuszczał szkołę, kiedy tylko chciał, wyjazdy na wakacje i drogi sprzęt AGD. Z czasem mój syn wykształcił odpowiednio lekceważącą postawę i coraz rzadziej chciał się ze mną widywać. Cokolwiek dla niego kupiłam, czy zrobiłam “tatuś” robił to lepiej, mimo że za moje pieniądze. Dzieciak w wieku jedenastu lat nawet nie zastanawiał się, jak to się stało, że tatuś jest taki bogaty, skoro zawsze jest w domu.
Mój obecny mąż zasugerował, że może to dlatego, że daję im za dużo pieniędzy. Dodatkowo zaczęliśmy myśleć o studiach syna i uznaliśmy, że lepiej będzie zaoszczędzić na ten cel, niż żeby mój były mąż wydawał wszystko na głupie zachcianki.
O swojej decyzji powiedziałam osobiście mojemu byłemu mężowi, mówiąc, że wystarczająco długo ich utrzymuję i teraz nadszedł czas, aby to on zajął się wydatkami, a ja zadbam o przyszłość syna. Powiedział mi więc, jaką jestem matką i jaką byłam żoną, a także zagroził mi, że pozwie mnie do sądu i wyciągnie ze mnie alimenty, bo tak naprawdę nic im nie płaciłam.
Dowiadywałam się u prawników i powiedzieli mi, żebym nie bała się gróźb i nie zwracała na nie uwagi, bo on nic nie osiągnie, tak naprawdę on od kilku lat nie pracuje i żyje z moich pieniądzach. Ale i tak czuje, że to ja tracę. Moj syn jeszcze bardziej mnie teraz nienawidzi, myśląc, że nie chcę pomóc jego ojcu.