Moja najlepsza przyjaciółka ciągle próbowała schudnąć. Nie poznałam jej…

Wszystko zaczęło się, gdy Monika i Dawid zerwali ze sobą. Spotykali się od liceum i nie było wątpliwości, że wezmą ślub. On był w niej zakochany od dawna, ona się wahała przez długi czas, a potem postanowiła spróbować i oto w ostatniej klasie byli parą , a Dawid żartobliwie mówił o ślubie i przyszłych dzieciach. To było takie urocze, trochę jej zazdrościłam.  Monika miała lekką nadwagę. Dawid czasami żartobliwe i nieszkodliwe komentował  jej wagę. Inni znajomi nie myśleli nawet o tym, żeby się z niej nabijać, a Dawid mógł sobie pozwolić na jakiś nieszkodliwy żart o tym, że jadła ciasto. Nikt nie zwracał na to uwagi poza samą Moniką.

Ona i ja utrzymywałyśmy kontakt po liceum i to ja pierwsza dowiedziałam się, że Dawid ją rzucił. Oboje byli na trzecim roku, rozmawiali już poważnie o ślubie i nagle Dawid rzucił ją dla swojej koleżanki. Była wysoka i bardzo szczupła, jak modelka z okładki magazynu, choć, moim skromnym zdaniem, nie tak piękna jak Monika. Ale jak złamane serce koleżanki mogło to pocieszyć?

Od tego momentu zaczęły się jej pierwsze próby odchudzania. Była przekonana, że uda jej się odzyskać Dawida z powrotem, jeśli tylko straci kilka kilogramów. Starała się właściwie odżywiać, próbowała ekstremalnych i “szybkich” diet, katowała się ćwicząc na siłowni i tak dalej, ale nie przynosiło to większych rezultatów. Nie chudła, tylko przybierała na wadze i masie mięśniowej.

W tamtym czasie nie widywałyśmy się często, trochę nam się drogi rozeszły. Tak więc z Moniką nie widziałyśmy się ponad trzy lata. Potem skontaktowałam się z nią przez jej matkę. Okazało się, że Monika ważyła tylko 30 kilo przy wzroście 153. Ponieważ diety na nią nie działały, postanowiła zrezygnować z jedzenia i tak zaczęła się odchudzać.

Dawid oczywiście do niej nie wrócił. Zaczęła mieć wiele problemów zdrowotnych, straciła część włosów, pracę i w ogóle życie. Matka wymusiła na niej wizyty u lekarzy.

Kiedy zobaczyłam Monikę, nie mogłam jej poznać. Nie dało się dostrzec jej dawnej urody w wychudzonej twarzy. Po co to wszystko było? Dla jakiegoś faceta, który nie potrafił trzymać języka za zębami i robił uwagi na temat jej wagi…

Dziewczyny powinny zdawać sobie sprawę, że związek, w którym nie czujesz się dobrze nie jest normalny. To nie jest miłość, to upokorzenie, zwłaszcza gdy trzeba po nim przez lata borykać się kompleksami.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *