Zostaję w pracy do późna, bo boję się wrócić do domu ze względu na żonę i córkę.

Pracuję w biurze jako kierownik sprzedaży, pilnując, aby każdy dobrze wykonywał swoją pracę, wypowiadał odpowiednie słowa, prowadził spotkania z klientami zgodnie ze wszystkimi standardami i domykał transakcje, które są dla nas opłacalne. Często mam w biurze dużo pracy, do tego pisanie i przepisywanie raportów dla szefów, ale ostatnio nawet się z tego cieszę. Zostaję po prostu dłużej. To lepsze niż powrót do domu, do żony i córki.

Moja żona odkąd urodziła dziecko jest nie do zniesienia. Nieważne co robię dla niej i dziecka, wszystko jest nie tak. Teściowa też mnie beszta jak tylko może i jestem rozdarty między pracą w nadgodzinach bez dodatkowego wynagrodzenia, a pójściem do domu, gdzie zawsze się na mnie krzyczy. Z jednej strony żona, z drugiej nowonarodzona córka…

Wydawało się, że jestem świetnym mężem, moja żona zawsze tak mówiła. Udowadniała mi, że też będę świetnym ojcem, ale skończyło się na tym, że źle trzymałem córkę, źle zmieniałem jej pieluchę, źle gotowałem żonie i w ogóle. Moja mama uważa, że moja żona po prostu wciąż dochodzi do siebie po porodzie i uczy się zajmować dzieckiem, a ponieważ pracuję do późnych godzin nocnych, jest jej trudniej. Ale ja tak mam już od trzech miesięcy i dlatego wolę siedzieć w pracy do siódmej, wrócić do domu o ósmej i znosić tylko dwie godziny wrzasków, niż wyjść o wpół do szóstej i słuchać tego przez trzy i pół godziny.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *