Coś podejrzanego dzieje się w moim domu, rzeczy same znikają i pojawiają się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach

Zaczynałem myśleć, że zwariowałem. Przeprowadziłem się tu nie tak dawno, mieszkam sam, nie mam dziewczyny, współlokatora, przyjaciół, którzy mogą się po prostu ot tak pojawić, a ostatnio przez moje ubrania i naczynia przechodzę piekło. Czasem rzucam bluzę na kanapę, biegnąc do pracy, wracam, a ona jest już złożona i leży w szafie, w innym pokoju. Może się zdarzyć, że zostawię brudne naczynia i gdzieś pójdę, ale gdy wracam, są już czyste. Celowo przeszukałem  internet, żeby poszukać odpowiedzi i wszyscy na forum twierdzili, że mam chochlika. Muszę mu nalać mleka, ciasteczek i prosić żeby sobie poszedł.

Postanowiłem tak zrobić przed wyjściem do pracy i to była prawda – mleka na wieczór już nie było, talerz wrócił do szafki nad kuchenką, a ciasteczka zostały zjedzone, nie zostały nawet okruszki.

Nie wiedziałem już co robić i do kogo się zwrócić, więc zadzwoniłem do babci. Często opowiadała mi, że śnią jej się dziwnie sny i że w jej życiu wydarzyły się różne rzeczy, a ja chciałem zasięgnąć rady.

– I nie widziałeś, że ktoś chodzi? – zastanawiała się. – Nie wpadłeś na nikogo?
– Nie, mówiłem ci, są niewidzialne, albo przychodzą, gdy nikogo nie ma w domu …
– Nie bądź głupi – zbeształa mnie babcia. – Zapomniałeś, że mama zostawiła sobie zapasowy klucz? Przyjechała jej teściowa, a twoja druga babcia więc nie wie, gdzie się podziać. Codziennie jeździ do ciebie. Nie chce ci przeszkadzać, więc przychodzi, gdy jesteś w pracy, robi coś w domu, ogląda telewizję, nie chce siedzieć z teściową. A ty…

Po słowach babci wybuchnąłem śmiechem. Ulżyło mi, że nie dzieje się nic nadprzyrodzonego. W piątek poprosiłem o dzień wolny i czekałem na matkę. Wtedy poczułem się zupełnie swobodnie – i rzeczywiście, przychodzi, otwiera drzwi zapasowym kluczem i idzie prosto do kuchni, żeby sprawdzić, czy są brudne naczynia. Trochę ją przestraszyłem swoją obecnością, ale tak szczerze – ona mnie też przestraszyła swoją pomocą.

Powiedziałem jej, żeby wpadała kiedy chce, dopóki babcia nie wyjedzie, nawet zaproponowałem, że przenocuję ją w weekend.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *