Wiktor nie wierzył w dar losu, dopóki nie dostał miejsca obok niej podczas pięciogodzinnego lotu.

Wiktor wyszedł niedawno z ważnego spotkania biznesowego, na którym spędził ponad godzinę, słuchając, jak dwudziestolatka omawia projekt swojej firmy i prosi o inwestycję. Nie był głupcem, nie raz widział porażki i niespodziewane wzloty i upadki i nie chciał inwestować w coś, czego nie rozumiał. Obiecał, że się zastanowi i poinformuje swoich przełożonych, i pospieszył na lotnisko, na samolot do Wielkiej Brytanii, gdzie czekało go kolejne spotkanie.

Nie wsiadł do samolotu jako pierwszy i był bardzo zaskoczony, gdy na siedzeniu obok niego znalazła się dziewczyna, którą widział zaledwie kilka godzin wcześniej w sali konferencyjnej. Oczywiście rozpoznała go, co nie spodobało się Wiktorowi. Podejrzewał nawet, że jej szefowie w jakiś sposób uzyskali informacje o locie od jego sekretarki i celowo posadzili ją obok niego. Ale dziewczyna w ogóle nie rozmawiała o pracy. Leciała po raz pierwszy, a jej koleżanka z firmy zatruła się i musiała zostać w domu. Źle się czuła w samolocie, była bardzo zdenerwowana turbulencjami i nadchodzącymi spotkaniami, więc Wiktor grzecznie pogawędził z nią o różnych rzeczach, niechcący dowiadując się, że oboje lubią japońskie jedzenie i oboje są zapalonymi kociarzami.

Po locie pożegnali się na lotnisku. Wiktor był trochę zawiedziony, że nie wymienił z nią numerów, ale może i dobrze, bo uznałaby to za dobry znak, że zainwestuje w projekt  firmy, a on  nie planował podjąć się jej projektu.

W drodze do hotelu myślał o spotkaniu w samolocie. W hotelu wskoczył więc do na wpół pustej windy, by dostać się na szóste piętro, gdzie spotkał tę samą dziewczynę. Żartobliwie zapytała, czy ją prześladuje, a on zapytał ją o to samo.

Pokoje obok siebie i brak innych znajomych w hotelu przyczyniły się do tego, że schodzili razem na śniadanie, lunch i kolację,  Wiktor oprowadzał dziewczynę po Londynie, gdy mieli czas.

Nadal odrzucił jej inwestycję, ale nie  randkę. Ich romans rozpoczął się w ciągu kilku dni i trwał po przyjeździe do domu, szybko rozwijając się na tle wspólnych zainteresowań i zamiłowania do restauracji z kuchnią japońską.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *