Pozostawiony sam, bez żony, zmuszony byłem przez lata żyć tylko z renty, a mam wnuki, chcę pomagać dzieciom, a jeszcze muszę coś jeść… Nie płaciłem więc przez lata czynszu. Nigdy nie sądziłem, że dożyję dnia, w którym przyjdą do mnie i będą próbowali wymusić na mnie wyprowadzkę z mieszkania, prawie zostało mi ono odebrane za niepłacenie.
Pierwsze co zrobiłem, to zadzwoniłem do córki. Była zszokowana, zbeształa mnie, mówiąc, że powinienem był powiedzieć wcześniej, ona pomogłaby zapłacić, ale skoro jest taka beznadziejna sytuacja, to powinienem wynająć swoje mieszkanie, żeby spłacić zaległy czynsz, a sam zamieszkam z nimi. To było lepsze niż pozostanie zupełnie bez mieszkania, więc natychmiast się zgodziłem.
Córka przyjechała po mnie, zabrała moje rzeczy, i przyprowadziła pośrednika, który zaczął szukać lokatorów. Już przy rodzinnym obiedzie zorientowałem się, że zięć wie wszystko o mieszkaniu i nie tylko nie pochwalał mojego milczenia, ale był z tego powodu wściekły. Prychał na każde moje słowo i dawał do zrozumienia, że nie jestem mile widziany w ich domu. Chociaż moje wnuki i córka zachowywały się grzecznie, ciesząc się z mojej przeprowadzki, zięć gromił mnie za każdy drobiazg, do tego stopnia, że nie śmiałem oglądać niczego w telewizji, kiedy był w domu.
– Skoro już tu mieszka, zajmuje miejsce, to niech chociaż coś zrobi w domu. Moja matka zawsze nam pomaga, kiedy jest w odwiedzinach, więc niech ojciec zajmie się sprzątaniem albo odprowadza dzieci do szkoły.
Córka odpowiedziała na jego wywody o wiele ciszej:
– Tata i tak pomaga. To on odrabia z nimi lekcje. Dopóki jest zima, nie chcę, żeby chodził. Co będzie, jeśli się poślizgnie i zrobi sobie krzywdę?
– Ale dla nas byłoby mniej kłopotów -powiedział zięć.
Byłem “niewygodny”. Swego czasu moja żona i ja pozwoliliśmy zięciowi mieszkać u nas przez wiele lat. Nigdy nie pomagał w domu, mówiąc, że jest zmęczony pracą, i nikt nigdy nie powiedział mu o tym ani słowa. Zapomniał, ile dobrego dla niego zrobiliśmy, teraz był gotów pozbyć się mnie za wszelką cenę. Przynajmniej moja córka była po mojej stronie i nie pozwoliła mnie skrzywdzić, dopóki nie uporządkowaliśmy długów.