Renata wierzy, że dobre dzieci nie wyprowadzają się od rodziców aż do ich śmierci. Jest typem osoby, która jest przekonana, że zawsze potrzebuje pomocy i czyjegoś towarzystwa, inaczej od razu poczuje się opuszczona i niechciana. Nie odczuwała tego tak mocno, gdy była mężatką, ale gdy teść wymienił ją na kobietę młodszą o dziewięć lat , straciła zaufanie do innych i zaczęła jeszcze aktywniej trzymać się Aliny – swojej córki.
Teściowa chce, żebyśmy zamieszkali razem we trójkę i mieli dzieci, bo czuje się samotna, kiedy Alina i ja jesteśmy w pracy.
Myślę, że przeżywa kryzys wieku średniego. Jest na emeryturze, nic nie robi, z nikim się nie widuje, a radość widzi tylko we mnie i w córce. Ponieważ rozmawia tylko z nami, baliśmy się jej powiedzieć, że chcemy wynająć własne mieszkanie. I nie bez powodu. Sama Renata podsłuchała moją rozmowę z właścicielem mieszkania i zrobiła mi taką aferę, że aż mnie głowa boli, gdy przypomnę sobie, jak krzyczała.
– Jesteś potworem! Chcesz rozdzielić mnie i Alinę! Myślałam, że jesteś moim synem, opiekowałam się tobą, a ty…!
Alina próbowała przemówić matce do rozsądku, ale teściowa natychmiast wybuchła płaczem i wyła na całe mieszkanie, sprawiając, że sąsiedzi walili w kaloryfery.
A my już wpłaciliśmy kaucję za wynajem!
Alina wpadła na pomysł, że to ja powinienem się wprowadzić jako pierwszy, a ona później. I tak przynajmniej raz na jakiś czas zostanie u mnie i stopniowo będzie nobilitować wynajmowane mieszkanie. Ja, jak głupi, zgodziłem się i od półtora miesiąca mieszkam sam w mieszkaniu i płacę za nie. Moja żona nie przyszła do mnie ani na chwilę, żeby się z nią spotkać. Czuję się co najmniej opuszczony.
To dorosła kobieta, tyle w życiu przeszła, a nie potrafi wypuścić wolno dziecka. W tym tempie nigdy nie będziemy mieli dzieci, o ile uda nam się utrzymać małżeństwo z tak szaloną teściową. Alina ostatnio nawet nie dzwoni , tak jakby była tam szczęśliwa tylko z matką, one nawet nie zauważają mojej nieobecności.
Co mam zrobić z teściową? Jak zabrać żonę do siebie?