Matka uważa, że Adam nie jest samodzielny, a on ma trzydzieści lat i nawet jest żonaty.

Niektóre matki nie mogą pogodzić się z faktem, że ich dziecko już dawno dorosło. Szczególnie trudne jest to dla tych, które mają tylko jedno dziecko i wcześnie wyszło ono z rodzicielskiego gniazda.

Takim przypadkiem była właśnie Renata. Wychowywała swojego najukochańszego syna w trosce i miłości, robiła dla niego wszystko i miała nadzieję, że syn będzie jej zmartwieniem niemal do późnej starości, ale Adam szybko dorósł i zapragnął studiować w innym mieście. Matka była gotowa sprzedać mieszkanie i przeprowadzić się dla jego kaprysu, a Adamowi trudno było ją od tego odwieść.

Podczas studiów jego matka często odwiedzała go w akademiku, przynosiła mu jedzenie, konserwy i codziennie zastanawiała się, jak jej  syn się odżywia, czy coś go boli, czy ma dziewczynę. Kiedy zdarzył się cud i Adam został złapany przez cichą i skromną Monikę, długo ukrywał to przed matką, bojąc się zazdrości, a potem po prostu postawił ją przed faktem – żenię się i tyle.

Mama znów została sama w swoim mieście, a Adam budował nową rodzinę w innej części kraju. Był dojrzały i odpowiedzialny, ale matka nie dawała mu spokoju nawet w życiu małżeńskim. Cały czas dzwoniła, chciała wiedzieć o wszystkich nowościach, a jeśli tylko syn próbował ją ignorować, wpadała z wizytą i ostro beształa Monikę. Ich relacje były bardzo napięte.

Adam bał się, że wybryki i nadopiekuńczość matki mogą doprowadzić do rozwodu, i pewnego dnia odezwał się do niej. Powiedział jej, jaka jest natrętna, i że na starość nie będzie jej odwiedzał, i że nigdy nie pokaże jej wnuków, bo zamęczy ich na śmierć swoimi zmartwieniami.

Renata nie utrzymuje kontaktu z synem od ponad czterech miesięcy. Sama boi się zadzwonić, nie chcąc być nachalną, a Adam nawet nie myśli o tym, żeby do niej zadzwonić, żeby zapytać chociaż o jej zdrowie.

Jak myślicie, czyja to wina? Renaty za to, że tłamsi syna swoją troską? A może wina Adama, że nie znajduje odpowiednich  słów, by spokojnie wyjaśnić matce, co mu się nie podoba?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *