Dziadek był najbliższą mi osobą, która praktycznie wychowywała mnie, gdy rodzice byli w pracy. W ostatnich miesiącach życia był bardzo chory – miał problemy z płucami. Był jedyną osobą, której mogłem powiedzieć, że pożyczyłem pieniądze od byłego kolegi z klasy na zakup samochodu, ale ponieważ nie byłem w stanie spłacić wszystkiego przed terminem, mój przyjaciel stał się napastliwy.
Facet najpierw dzwonił, potem zagroził, że powie mojej rodzinie, następnie powiedział, że jeszcze pożałuję, a skończyło się na tym, że ktoś powybijał lusterka w moim nowym samochodzie. Podejrzewałem kolegę z klasy, naprawdę chciałem oddać mu pieniądze, ale nie dostałbym pożyczki w banku. Moi rodzice na pewno nie mieli takich pieniędzy, a ja bałem się powiedzieć dziadkowi, zarówno ze względu na jego zdrowie, jak i ze wstydu.
A potem nastąpiło nieszczęście, dziadek odszedł, a pogrzeb kosztował ładny grosz.
Na trzeci dzień, gdy już przeszliśmy przez całe szaleństwo ze stypą i wszystkimi płatnościami, dziadek przyszedł do mnie we śnie. Siedział w moim pokoju w domu rodziców, na łóżku, jakby próbował pod nie zajrzeć. Przyznam szczerze, że po przebudzeniu byłem w lekkim szoku i raczej przerażony, bo obudziłem się o świcie, cienie z okna tworzyły dziwne sylwetki i byłem naprawdę wystraszony.
W ciągu dnia udało mi się zapomnieć o tym śnie, ale następnej nocy znów przyśnił mi się dziadek. Stał na swoich chudych nogach przy łóżku, z ręką w tym miejscu. Kiedy się obudziłem, postanowiłem zobaczyć, czego szukał. Pomyślałem, że to może głupie, ale może dziadek dawaje mi znaki z drugiej strony.
Zajrzałem pod łóżko, a potem wyciągnąłem się na podłodze z latarką. Moje łóżko jest stare, wykonane z drewna, dziadek sam kilka razy coś naprawiał i przybijał. I tak, rozglądając się uważnie, zauważyłem kawałek materiału. Usiadłem, odsunąłem materac na bok, żeby upewnić się, że to nie on i prześcieradło, a potem sięgnąłem po kombinerki i wyrwałem gwoździe, które nie pozwalały mi dostać się do tkaniny. Była to stara chusta mojej babci; często ją nosiła. W zawiniątku znajdowały się pierścionki, kolczyki, bransoletki. Było tam srebro i złoto.
Dziadek musiał to przechowywać wiele lat, a potem postanowił mi to podarować.
Dzięki jego wskazówkom udało mi się spłacić dług, odłożyć trochę na przyszłość, i część oddałem rodzicom. Kiedy powiedziałem mamie, że to mi się przyśniło, nie pomyślała, że to znak z góry.
– Musiałeś widzieć, że dziadek coś ukrywa, a twoja wyobraźnia wymyśliła ducha – powiedziała.
Nie wierzę. Myślę, że dziadek przyszedł żeby mi pomóc.