Monika bardzo lubiła Filipa. Od ich pierwszego spotkania, poznali się zupełnie przypadkowo. Był tak zapierająco przystojny i słodki, że od razu się rozpłynęła. Był też szarmancki i bardzo hojny, a na dodatek był wspaniałym ojcem dla małej dziewczynki. Wychowywał ją razem ze swoją matką, bo żona zostawiła go dla nowej rodziny i nie chciała zabrać ze sobą córki. Monice nawet się to podobało. Dziewczynka była jeszcze dzieckiem, miała trochę mniej niż dwa lata, i bez problemu nazywała dziewczynę taty “mamą”.
Rodzice Moniki również od razu zakochali się w Filipie. Chcieli jak najszybciej wydać córkę za mąż i zobaczyć ją w roli matki, a także dlatego, że był dobrym, pracowitym, kochającym facetem. Mama Moniki czasami zapominała, że mała Sara nie jest jej własną wnuczką, tak łatwo było uwierzyć w ich rodzinę.
Już gdy przyszło do ślubu, Filip, Monika i mała Sara pojechali do wsi, w której mieszkał dziadek Moniki. Był jej ulubionym dziadkiem, zawsze ją rozpieszczał. Teraz został sam, bez kobiety u boku stał się szorstki i bezduszny, a wobec Filipa od pierwszego wejrzenia był podejrzliwy.
– Nie jest dobrze wychodzić za mąż za mężczyznę z dzieckiem. W dodatku jest przystojny – wszystkie dziewczyny będą do niego lgnęły. “Monika, opamiętaj się” – powiedział dziadek.
Patrzył na Filipa i przyszłą prawnuczkę, bojąc się podejść bliżej. Wieczorem drugiego dnia Monika chciała pokazać okolicę swojemu narzeczonemu, dlatego błagała dziadka, by zaopiekował się Sarą. Ten nie chciał, ale musiał.
Kiedy wrócili, dziadek był radosny z powodu gaworzenia dziewczynki i robił dla niej drewnianego konia. Prawnuczka potrafiła stopić jego serce i nawet na Filipa spojrzał inaczej. Następnego dnia zaprosił go na ryby, a także wspólnie piekli kiełbaski i słuchali starych piosenek, których Monika nie rozpoznawała.
W efekcie dziadek po prostu musiał przyjąć do rodziny kogoś, kogo uważał za nieodpowiedniego dla swojej wnuczki. A potem wszystko się ułożyło – Monika jest szczęśliwa z Filipem, mała Sara jest zachwycona nową mamą i czego jeszcze potrzeba do wspaniałego małżeńskiego życia?