Myśląc o moim dziadku i pomocy, której zawsze mi udzielał, myślę, że bez niego i jego rad wyrósł bym na zupełnie inną osobę, a co za tym idzie moje życie potoczyłoby się inaczej.
Nie raz i nie dwa znalazłem się w takich zagmatwanych sytuacjach, kiedy nie wiedziałem, co robić i na co się zdecydować, a wtedy mój dziadek był przy mnie, aby mnie poprowadzić, nie mówił mi wprost, co mam robić, decydując za mnie. Ileż to razy próbowałem zrezygnować ze śpiewania, bo działało mi to na nerwy, ale mama ciągle próbowała mnie namówić, żebym został. Wtedy dziadek mówił, że to moje hobby i mój czas, więc tylko ja mogę decydować, czy jest mi to potrzebne, czy nie. Odszedłem. I nie żałuję ani trochę – rezygnując ze stresującego klubu i zajęć, miałem więcej czasu na studia i przyjaciół.
Chciałem spróbować swoich sił w kilku zawodach, ale liczba egzaminów stawiała mnie przed wyborem – albo próbować coś osiągnąć z chemii i biologii, albo z historii i angielskiego. Mój dziadek powiedział, że sam wybrałby to drugie, bo nie były to tak wąskie kierunki. Zdecydowałem się więc na ten drugi zestaw i zostałem tłumaczem. Dzięki temu poznałem Nani – była Koreanką, która pracowała w tłumaczeniach, tak jak ja.
Nie wiedziałem, jak ją zaprosić na randkę, więc skonsultowałem się w tej sprawie z dziadkiem, a dwa lata później zapytałem go, jak oświadczył się babci, bo chciałem zaimponować Nani.
Teraz mój dziadek jest pradziadkiem, pomaga mi i mojej żonie w opiece nad naszym rocznym maluchem, swoim prawnukiem, a nawet tutaj nie pozostaje obojętny i zawsze ma do zaoferowania jakąś dobrą radę.
Czasem myślę, że gdyby nie on i jego rady, może nie dostałbym się tam, gdzie się dostałem, albo może nie umówiłbym się z Nani, zbytnio martwiąc się, że to nie wyjdzie. Dziadek nie tylko dawał mi rady, ale zachęcał mnie, wiedząc skądś, co jest dla mnie najlepsze i czego dokładnie potrzebuję.
Często mu za to dziękuję.
Wy też nie zapomnijcie podziękować członkom rodziny, którzy was wspierają i prowadzą. To oni są wsparciem i zachętą, a także najważniejszymi doradcami, których czasem warto posłuchać.
