Mama i tata są rozwiedzeni, ale nadal mieszkają razem. Przez długi czas nawet nie wiedziałem, że są rozwiedzeni.

Okazuje się, że moi rodzice rozwiedli się, gdy miałem osiem lat, ale nie przestali mieszkać razem. Co jakiś czas jakby słyszałem coś o tym, że są rozwiedzeni, ale tak naprawdę nie brałem tego do siebie. Wszyscy mieli dwoje rodziców, ja też, więc co tu było drążyć.

Gdy byłem już dużo starszy i się ożeniłem, dowiedziałem się od żony, że moja matka i ojciec rozwiedli się. Kiedy byłem mały, pokłócili się o pożyczkę ojca. Nie powiedział mojej mamie, że zaciągnął ją na leczenie ojca i nie mógł jej spłacić. Żyliśmy wtedy biednie, pieniędzy było mało, nie było z czego spłacać kredytu, a ludzie z banku dzwonili i mogli upomnieć się o mieszkanie, więc mama złożyła pozew o rozwód. Tata był przeciwny, ale żeby nie stracić mieszkania i nie narażać nas na niebezpieczeństwo, zgodził się na rozwód.

Przez lata spłacił kredyt i wszystko uporządkował, a mama już dawno wybaczyła mu jego kłamstwa, ale na ponowny ślub albo nie było chęci, albo czasu. A ja przez tyle lat mieszkałem z nimi i nawet nie zwracałem uwagi i nie miałem pojęcia, że w dowodzie mamy widnieje informacja, że ona i tata są rozwiedzeni.

Moja żona zapytała mamę, dlaczego nie chce ponownie wziąć ślubu, skoro i tak jest razem z ojcem, a ona powiedziała, że po prostu nie chce jej się babrać w papierach. Poza tym są już przyzwyczajeni do tego rodzaju ” małżeństwa”.

Tak właśnie myślałem... Ale tak naprawdę, czy jest jakiś sens w małżeństwie jako takim? Nic nie zabrania mieszkać razem, czy wspólnie wychowywać dziecko, ale bez ślubu problemy i błędy będą dotyczyć jednej osoby, a nie całej rodziny.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *