Rodzice Moniki zaprosili nas do siebie, żeby mnie zastraszyć

Kiedy mój związek z Moniką wszedł w poważniejsza fazę, zamieszkaliśmy razem w mieszkaniu, które podarowali jej rodzice. Miała dopiero dwadzieścia dwa lata, a już miała mieszkanie! Ja nawet nie śmiałem o tym marzyć. Po ślubie planowałem, że nasze życie w ogóle się nie zmieni, ale mój teść wpadł na genialny pomysł – moglibyśmy tymczasowo zamieszkać u nich, wynajmując mieszkanie Moniki. Przecież w ten sposób można szybko i łatwo, w ciągu kilku miesięcy, uzbierać na porządny remont.

Monice spodobał się ten pomysł – wygodnie jej było mieszkać z rodzicami, a pieniędzy nigdy za wiele. Nie rozumiałem, dlaczego ociągała się latami przed naszym poznaniem i wspólnym zamieszkaniem. Mogła przecież wcześniej zamieszkać z rodzicami, odkładając na remont.

Nie było co robić, więc musieliśmy się tymczasowo przeprowadzić i wynająć nasze małe gniazdko. Pieniądze były naprawdę niezłe. Założyłyśmy nawet z Moniką kolejne konto, łącząc nasze wypłaty, by za trzy, cztery miesiące móc wrócić do mieszkania i zacząć remont. Ale to wciąż nie rekompensowało zachowania teścia i teściowej. Nie raz miałem wrażenie, że zaprosili nas do siebie, aby mnie zastraszyć. Ulubionym zajęciem mojego emerytowanego teścia było wysyłanie mnie do sklepu w dni wolne od pracy, besztanie mnie za to, że kupiłem niewłaściwą rzecz, i zmuszanie mnie do oglądania z nim boksu, kiedy nie mogę znieść takich rzeczy. To boli, gdy się patrzy, jak ktoś jest bity. A mój teść uważa, że wszyscy “prawdziwi mężczyźni” powinni być tacy i umieć się bronić.

Moja teściowa najwyraźniej ma jakieś problemy z psychiką i nastrojem. Kocha mnie i ociera mi policzek, albo beszta za skarpetki na kaloryferze bo jest suszarka. Beszta mnie aż do piany na ustach i krzyczy tak, że wszyscy sąsiedzi słyszą.

Może to normalna postawa, nie wiem, ale w mojej rodzinie jest to nie do przyjęcia.

W pierwszej chwili pomyślałem o tym, żeby przekonać Monikę do wprowadzenia się do moich rodziców, ale kiedy wyobraziłem sobie, że z jakiegoś powodu będzie jej równie niewygodnie, wpadłem na lepszy pomysł. Chcę zaproponować, żeby skłamała swoim rodzicom, że zaczynają się moje wyjazdy służbowe, ja sam wprowadziłbym się do mojego domu. Nie zaszkodziłoby to małżeństwu mieć dwa tygodnie przerwy. Potem przez tydzień znów znosiłbym teścia i teściową, a potem wróciłbym do siebie. A potem  zamieszkamy razem i wszystko będzie tak jak dawniej. Bo ja już nie wytrzymam.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *