Już nigdy nie zabierzemy naszej córki do babci.

Monika miała wtedy trzynaście lat. Wcześniej zawsze była wysyłana do babci na dwutygodniowe wakacje. Przez pierwsze lata wnuczka dzieliła się z babcią wszystkimi sekretami, bardzo ją kochała i zawsze chętnie przyjeżdżała. Ale potem dziewczynka podrosła i miała już dość tych wyjazdów: żadnych przyjaciół, żadnego kina. A Monika była jej jedyną wnuczką. Aż pewnego dnia zięć przywiózł ją do babci. Jej córka miała rodzić drugie dziecko, widać postanowili zabrać pierwsze do babci, mówili, że musi pooddychać świeżym powietrzem.

No i żeby rozjaśnić babci życie. Babcia tylko się cieszyła, bardzo kochała swoją wnuczkę, dziewczynka była podobna do swojej mamy. Kopia. Pojawienie się wnuczki wpłynęło również pozytywnie na stronę finansową. Wcześniej babcia żyła tylko z renty, a teraz zięć dawał pieniądze na utrzymanie Moniki. Staruszka nie szczędziła grosza. Dziewczyna w ogóle nie była przyzwyczajona do prac domowych. Ale babcia nie nalegała na pomoc.

Błogosławieństwem jest mieć w domu kogoś, z kim można porozmawiać o życiu. Później dziewczynka zaczęła narzekać na jedzenie, które gotowała dla niej babcia. Dobrze wiedziała, że ojciec przeznaczył dużo pieniędzy dla babci, aby mogła ją karmić czym tylko zechce. Babcia czuła się źle. Przecież w końcu kupiła wszystkie smakołyki, żeby wnuczka nie chodziła głodna, albo co gorsza, nie schudła. Potem pojawiły się skargi, że babcia za głośno mówi, a brat matki, beznadziejny człowiek, który pozostał na karku babci, zawsze śpiewał pijany pod nosem i przeszkadzał dziewczynie w czytaniu literatury wyznaczonej na lato.

Dwa tygodnie później, nad ranem, Monika zrobiła awanturę. Ktoś zjadł jej croissanta. Natychmiast wybuchła płaczem, a babcia próbowała zrozumieć, kto mógł zjeść przysmak wnuczki. Wtedy dziewczyna zadzwoniła do ojca i poprosiła o przesłanie pieniędzy. Zięć przyjechał wieczorem, by dowiedzieć się, co się dzieje. Z powodu histerii Moniki sytuacja została źle zrozumiana. Córka odwróciła się od matki i po tym nie posłała już dziecka do babci. A babcia była bardzo zdenerwowana.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *