Alina urodziła się w bardzo konserwatywnej rodzinie. Jej rodzice byli bardzo religijni, co wpłynęło na ich spojrzenie na życie. Był dwudziesty pierwszy wiek, ale uważali, że ich córka nie powinna nosić krótkich spódniczek, malować paznokci czy robić makijażu. Matka Aliny zawsze stawiała na piedestał swojego najstarszego syna. Wiktor był jej główną wartością. Od dziecka wmawiała mu, że może robić wszystko, ale musi również opiekować się i wychowywać siostrę. Chłopiec traktował słowa matki bardzo poważnie.
Pilnował swojej siostry i nie pozwalał jej zrobić ani jednego kroku bez jego wiedzy. Każdy drobiazg mógł być dla niego powodem do podniesienia ręki na siostrę. Rodzice aprobowali nawet fizyczne znęcanie się nad nią. Dziewczyna czuła się zamknięta w klatce i nie wiedziała co robić. Nie wolno jej było nawet mieć przyjaciół. W domu miała jednak wiele obowiązków. Musiała wykonywać prace domowe, gotować dla wszystkich, robić pranie i sprzątać. Gdy miała piętnaście lat, zdarzyło się nieszczęście. Jej brat uległ wypadkowi i nie udało się go uratować. Jej matka oszalała z żalu. Dziewczyna też płakała, bo mimo wszystko kochała brata.
Jednak to co się stało dało jej trochę wolności. Nawiązała kilka przyjaźni. Jednak presja ze strony rodziców nadal nie zniknęła. Była karana za kupienie zbyt jaskrawej bluzki. Dziewczyna nie miała ciepłych uczuć wobec rodziców. Odmawiali jej prawa do bycia odrębną osobą i żądali, by żyła według ich praw. Dialog nie wchodził w rachubę, a każda próba wyjaśnienia kończyła się krzykiem i przemocą. Kiedy Alina osiągnęła pełnoletność, znalazła pracę i uciekła z domu rodziców. Teraz jest bardzo udanym fotografem. Nie kontaktuje się z rodzicami.