Tak się złożyło, że w ogóle nie pamiętam ojca. Mama opowiadała mi, że kiedyś wszystko było w porządku. Ojciec był przy nas, pomagał i wspierał nas w każdy sposób. Tylko, że mieszkał z nią tylko rok. A po moim urodzeniu zniknął. Wtedy nie było telefonów, a moja mama nie wiedziała, gdzie go szukać.
W pracy nic nie wiedzieli, a jego znajomi zastanawiali się, gdzie się podział. Mojej mamie było wtedy bardzo ciężko. Podwoiła swoją pracę krawcowej. Mama zabierała mnie ze sobą do pracy codziennie, nawet w weekendy. Pamiętam, jak zimno było w ich zakładzie , ciągle marzłam. Z tego powodu przez całe dzieciństwo często chorowałam. A kiedy poszłam do przedszkola, mojej mamie udało się zmienić pracę.
Pieniędzy zawsze było za mało, ale mama starała się dla mojego dobra. Stałam się jej sensem życia po odejściu ojca. W ten sposób ukończyłam szkołę, a potem studia. Teraz pracuję i pomagam matce w każdy możliwy sposób. Dbam o to, by więcej odpoczywała i była mniej nerwowa. Przez te wszystkie lata nie było żadnej wiadomości o moim ojcu. Mieszkałyśmy w tym samym mieszkaniu, a on nigdy nie przyjechał w odwiedziny. I oto pewnego wieczoru, gdy mama robiła placki ziemniaczane, a ja leżałam po pracy na kanapie, ktoś zapukał do naszych drzwi. Mama poszła otworzyć drzwi, a ja usłyszałam męski głos. Od razu mnie to zdenerwowało, bo nie znamy żadnych mężczyzn. Wyszłam na korytarz, a w drzwiach stał skulony starszy pan z laską. Mama powiedziała, że to mój ojciec.
Zaczął płakać i przepraszać. Powiedział, że był młody i głupi. Po prostu uciekł od odpowiedzialności, od rodziny. Zamieszkał w sąsiednim mieście, gdzie ma nową rodzinę, córkę trochę młodszą ode mnie. Tylko że później zaczął pić, a druga żona wyrzuciła go z domu. A teraz, na starość, zaczął mieć problemy ze zdrowiem, ma słabe serce. Córka nie chciała go wpuścić z powrotem do domu. Miał nadzieję, że my go przygarniemy.
Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, co robić. Z jednej strony jest moim ojcem i czekałam na niego całe życie. Ale z drugiej strony porzucił nas, a przypomniał sobie, kiedy potrzebuje pomocy. Najbardziej żal mi mojej matki, nie chciałam, żeby przechodziła przez cały ból, który spowodował mój ojciec. Zostawiłam go bez odpowiedzi, mówiąc, że potrzebuję czasu do namysłu. Moja mama nie chciała mi nic powiedzieć, powiedziała, że to musi być tylko moja decyzja.