Mój brat jest osobą wyrachowaną. Zaczął nalegać, aby nasi rodzice sporządzili testament na niego. Zapłacił za remont mieszkania naszych rodziców. Dlatego uważa, że dzielenie mieszkania ze mną byłoby niesprawiedliwe. I ja i brat mieszkamy osobno. Ja mam już męża i dziecko, a mój brat jest samotny. Jest on chciwym człowiekiem, a dziewczyny nie lubią chciwych mężczyzn.
Już jako dziecko nauczyłam się nie prosić brata o nic. Jeśli moi rodzice próbowali go namówić, żeby się czymś podzielił, wpadał w złość. Moi rodzice starali się ignorować ekscentryczność mojego brata.
Brat nie był na moim ślubie, choć osobiście zaprosiłam go, mówiąc, że może przyjść bez prezentu. Powiedział, że czuje się źle, ale w rzeczywistości nie chciał wydawać pieniędzy na prezent. Mój brat jest dobrze sytuowany. Jednak ma silną awersję do wydawania pieniędzy. Nie odważył się nawet kupić samochodu, mimo że ma pieniądze. W zeszłym roku mój brat był uprzejmy wyremontować mieszkanie naszych rodziców. Wyszło pięknie. Mój brat poradził rodzicom, aby sporządzili testament. Zawsze lepiej jest być bezpiecznym niż żałować.
To żądanie zrobiło wrażenie na moich rodzicach, a ja powiedziałam im, że mój brat jest całkowicie szalony.
-Człowiek może umrzeć w każdej chwili. Nie chcę później pozywać kogoś o mój spadek – wyjaśnił brat.
-A o co właściwie można się pozwać? Podzielimy wszystko na pół.
-Prosisz mnie o podział, skoro to ja zapłaciłem za remont? – krzyknął mój brat.
To również rozśmieszyło moją rodzinę. Mój ojciec zapytał, czy chce, żeby zwrócili pieniądze i się na niego obraził. Mój brat powiedział, że pomógł rodzicom z serca, ale przydałby się jednak testament. Podziwiam jego podejście do życia. Z takim myśleniem chciwość udusi go pierwsza.