Cezary Kulesza po pierwszej połowie spotkania w Kiszyniowie był w wyśmienitym nastroju. Ten diametralnie zmienił się po końcowym gwizdku. Reprezentacja Polski w fatalnym stylu przegrała 2:3 z Mołdawią w eliminacjach mistrzostw Europy. Prezes PZPN wezwał w środę selekcjonera na dywanik. Wiemy, jaka decyzja zapadła.
W pierwszej połowie Biało-Czerwoni wyraźnie dominowali. Stworzyli wiele sytuacji, z których wykorzystali dwie. Gole strzelili Arkadiusz Milik i Robert Lewandowski. “Prowadzimy w kolejnym ważnym meczu eliminacji do EURO 2024! Mołdawia przyjęła nas życzliwie i gościnnie. Nasi kibice jak zwykle dopisali — dziękujemy! Walczymy o 3 punkty!” – cieszyła się na Twitterze Cezary Kulesza.
Prowadzimy w kolejnym ważnym meczu eliminacji do EURO 2024! Mołdawia przyjęła nas życzliwie i gościnnie. Nasi kibice jak zwykle dopisali-dziękujemy!💪🇵🇱walczymy o 3 punkty! pic.twitter.com/Z6IznpxfJh
Po zmianie stron nasi piłkarze zagrali kompromitująco słabo. – Nie wiem, nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. W trakcie pierwszej części robiliśmy wszystko to, co sobie zakładaliśmy. Byliśmy skoncentrowani, posiadaliśmy piłkę, przeciwnik nie stwarzał żadnego zagrożenia, a my mieliśmy kolejne okazje. Mogliśmy prowadzić 3:0, 4:0. Natomiast po przerwie wydarzyło się coś niewytłumaczalnego – stwierdził portugalski trener.