Najprawdopodobniej masz też krewnych, dalekich lub bliskich, z którymi nie chcesz się widywać , ale musisz z różnych powodów. Ja mam jednego takiego krewnego. Moją ciotkę ze strony matki. Jej mąż uciekł od niej w młodości. Bez wahania złożył pozew o rozwód. W końcu jest straszną zrzędą i wszystko musi być według jej życzeń i rozkazów. A jej mąż był oficerem i nie mógł znieść dwóch dowódców w rodzinie. Postanowił więc odejść. Podczas rozwodu zrobili w sądzie taki skandal, że sędzia z trudem ich uspokoił i nie miał wątpliwości, że ich małżeństwo zostanie rozwiązane nawet bez okresu separacji. Ale nie o tym chciałem wam opowiedzieć.
Dzwoni więc do mnie ciotka, która mieszka wiele kilometrów dalej w innym mieście. Mówi, że chce odwiedzić swoich przyjaciół, ale ich mieszkania są małe i niewygodnie jest jej tam przebywać. Poprosiła, żeby została u nas na tydzień. Ja niechętnie się zgodziłem. Umieściliśmy ją więc w naszym domku letnim, gdzie moja żona posadziła przepiękne krzewy róż i nie tylko.
Wszyscy nasi goście nie mogli oderwać oczu od naszego ogrodu kwiatowego. Ale kiedy moja ciotka zobaczyła kwiaty, zaczęła: “Jaka mała działka, czyżbyś żałował, żeby kupić większy areał? Dlaczego nie posadzicie tu czegoś jadalnego? Czy zamierzacie częstować gości kwiatami?
My uśmiechnęliśmy się grzecznie i milczeliśmy. Tydzień później pojechaliśmy do niej, a tam wszystko było rozkopane. Żona zalała się łzami, a ja nakrzyczałem na ciotkę, powiedziałem wszystko, co myślałem i odprowadziłem ją na dworzec. Odkąd zdewastowała nasz ogród, nie chcemy się z nią kontaktować.