Marta Janecka w jednej sekundzie straciła dotychczasowe zdrowie. Podczas podróży, będąc na Dominikanie została potrącona przez rozpędzony autobus. Ma złamane ramię, miednicę, kość udową, kolano, utraciła także dużą ilość krwi. – Jej stan jest bardzo poważny – pisze siostra, która właśnie rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na rzecz Marty.
W nocy z 8/9 stycznia, na Dominikanie, Marta Janecka została potrącona przez pędzący autobus. Ma połamane wszystkie kończyny. Złamana jest noga w kolanie, kość udowa w trzech miejscach, miednicę, a także liczne złamania otwarte. Marta straciła bardzo dużo krwi, a obecnie jest intubowana oraz przebywa w śpiączce. – Jej stan jest bardzo ciężki. Czekamy na ustabilizowanie, które umożliwi przeniesienie do odpowiedniego szpitala i przeprowadzenie niezbędnych operacji. Przed nami liczne operacje i transport Marty do Polski, a następnie długa rehabilitacja – pisze przejęta siostra Marty.
Marta jest młodą kobietą, która od zawsze angażowała się w działalność prospołeczną. – Jest nie tylko wspaniałą przyjaciółką, ale też zaangażowaną twórczo i profesjonalną współpracowniczką. Od samego początku współtworzyła barStudio, współpracuje ze społecznością JCC Warszawa, jest edukatorką na żydowskich koloniach letnich – opisuje siostra poszkodowanej. Marta z zawodu jest scenografką, spełnia się pracując na planach filmów fabularnych oraz seriali. Każdy, kto zechce wesprzeć finansowo leczenie Marty, może to zrobić za pośrednictwem strony zrzutka.pl. – Pomóżmy Marcie wrócić do zdrowia i do Polski! – zachęca siostra.