Aż trudno wyobrazić sobie, co musiałby zrobić mały brązowy piesek, by zasłużyć na traktowanie! Odpowiedź jest prosta. Nic. Nie istnieje żadne wytłumaczenie dla opiekuna, który tak traktuje zwierzęta. Sąd Rejonowy w Stalowej Woli zrobił porządek z oprawcą. Michał P. tak długo ciągnął Soro na łańcuchu za rowerem, że wycieńczony pies stracił przytomność.
Nie wiadomo, jakie okropieństwa spotkały Soro, zanim 6 lipca 2022 r. wolontariuszka fundacji Viva! nagrała jak jego właściciel znęca się nad psem. Widok był porażający. 68-letni Michał P. jechał rowerem i wlókł za sobą niewielkiego psa. Zwierzę było ciągnięte na łańcuchu niczym szmaciana lalka. A to przecież żywa istota, zdana całkowicie na łaskę człowieka.
Mężczyzna tak obchodził się z psem, że zwierzę straciło świadomość. 68-latek widocznie na moment się zreflektował. Nie wyglądał jakby specjalnie martwił się tym, że zwierzę jest nieprzytomne. Raczej denerwował się kłopotem, jaki będzie miał, jeśli pies zdechnie na środku drogi. Mężczyzna potrząsał Soro leżącym na trawi i zaczął polewać go wodą, krzycząc “wstawaj!”.