– To jest pierścionek, który dał mi Darek . Pokazałam znajomym pierścionek z fałszywymi diamentami

– To jest pierścionek, który dał mi Darek. Musiał być bardzo drogi, mówiłam mu, żeby go nie kupował, ale on i tak go kupił. Nie było mu żal pieniędzy – powiedziała pokazując przyjaciółkom swoją dłoń, na której błyszczał pierścionek z diamentami.

– Wow, jakiego masz hojnego faceta … a kiedy  ślub? – Wiktoria zapytała swoją przyjaciółkę.

– No właśnie, jeszcze nie wiem, czy za niego wyjdę. Ale mieliśmy wspaniały weekend. Byliśmy w jego wiejskim domu, zupełnie sami, nie licząc służby. Pływanie w basenie, jedzenie owoców, to wszystko było takie romantyczne – powiedziała Sylwia.

Oczy Wiktorii zaświeciły się od opowieści przyjaciółki, ale Kaśka patrzyła na nią i to ją coraz bardziej wkurzało.

– Sylwia, ja właściwie widziałam Darka w weekend w mieście, więc jak mógł być w wiejskim domu? – Kasia zapytała.

– O czym ty mówisz? Był ze mną- odparła Sylwia.

Nerwy Kaśki wzięły górę, chwyciła torbę i wybiegła z biblioteki.

– Zazdrosna ta Kaśka – powiedziała Sylwia z uśmiechem.

Na uczelni postanowili urządzić imprezę walentynkową. Wszystkie dziewczyny przyszły przebrane. Sylwia cały czas obserwowała stojących w pobliżu chłopaków, którzy chcieli znaleźć sobie kogoś na wieczór.

– Sylwia, czy twój Darek przyjdzie? – zapytała Wiktoria.

– Dlaczego znowu się wygłupiasz, przecież ukrywamy nasz związek – odpowiedziała z irytacją Sylwia.

Wtedy na środku sali pojawił się Darek, oczy wszystkich dziewczyn były skierowane na niego, to był najfajniejszy facet na uczelni. Towarzyszącą mu dziewczyną była…

Kaśka ! – To oszustka, kto by coś takiego zrobił, ukradła chłopaka swojej przyjaciółce – zaczęła krzyczeć Wiktoria.

Jednak Sylwia próbowała ją uspokoić i uciszyć, Wiktoria nie odpuszczała. Darek podszedł do dziewczyn.

– Wiktorio, właśnie obnażyłaś kłamstwo Sylwii. Gdy tylko przeprowadziłem się do tego miasta, od razu zacząłem spotykać się z Kaśką, ale nie ujawniliśmy naszego związku na uczelni.

Sylwia wybiegła z sali, to był wstyd, teraz wszyscy znali prawdę. Wzięła dziekankę. Tego dnia otrzymała tysiąc wiadomości na telefon: wszyscy zastanawiali się, dlaczego to zrobiła.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *