– Synu, przyjedź szybko, twój ojciec jest w szpitalu – w telefonie zabrzmiał zatroskany głos.
– Będę dopiero w piątek – odpowiedział syn odkładając słuchawkę. Poszedł do sali konferencyjnej. Za pół godziny miała się rozpocząć prezentacja jego projektu….
Ojciec zmarł. Po pogrzebie mężczyzna zaproponował matce przeprowadzkę do stolicy, ale ta odmówiła: “Nie pojadę, tu jest mi wygodniej. Ty, mój synu, i tak cały czas jesteś w pracy. Trzy miesiące później matka trafiła do domu opieki, w miarę możliwości syn starał się ją odwiedzać, ale było to bardzo rzadko. Podczas kolejnego wyjazdu służbowego otrzymał telefon:
– Dzień dobry, z matką nie jest dobrze, proszę przyjechać jak najszybciej. Rzucając wszystko, syn pospieszył do matki. Następnego dnia był już w domu opieki.
Wchodząc na oddział, zobaczył matkę leżącą na łóżku, wyglądała bardzo źle.
-Co mogę zrobić, żebyś poczuła się lepiej? zapytał, siadając na łóżku.
–Potrzebna jest klimatyzacja, bo w lecie nie ma czym oddychać. Potrzebna jest lodówka, bo teraz jest jedna na dwa piętra. Potrzebny jest telewizor, bo ten stary niedługo się zepsuje. Potrzebuję nowych mebli, zobacz, jakie stare jest moje łóżko. Potrzebuję nowych naczyń i czegoś do wypoczynku – książek, tego twojego internetu – powiedziała wyraźnie matka, zbierając chyba wszystkie siły, żeby aż tyle powiedzieć.
– Wiem, że dasz radę to wszystko zrobić – dodała cicho.
– Mamo!!! Dlaczego nie powiedziałaś o tym wcześniej?.
– Synu, ja przeżyłam wojnę, więc takie trudności jak upał, głód i niewygodne krzesła są mi znane. Zrób to dla siebie, bo kiedy zostaniesz tu oddany, będzie ci bardzo ciężko.