Po co tu przyszłaś ? Doprowadziłaś mojego syna do udaru

Teściowa wciąż próbowała nakłonić parę do rozwodu. To ona doprowadziła syna do wózka inwalidzkiego.

Gdy tylko młodzi wzięli ślub, zamieszkali u rodziców męża. To było po prostu nie do zniesienia. Teściowa ciągle wtrącała się w ich sprawy. Wtykała nos w nieporozumienia nowożeńców. Potrafiła wejść do ich pokoju bez pukania w najbardziej nieodpowiednim momencie. I cały czas za wszystko obwiniała synową. Dziewczyna pracowała jako aktorka w teatrze. A kiedy teściowa patrzyła na spektakle, po prostu wykrzykiwała: Co za gówno. Nie zdziwię się, gdy ona taką miłość oferuje nie tylko na scenie, ale i z tymi aktorami za kulisami. -Mamo, o czym ty mówisz – facet był  oburzony. Był zafascynowany swoją żoną.

W końcu wyprowadzili się z domu. Ale dalej nie było spokoju ze strony teściowej. Ciągle obserwowała synową i donosiła synowi:

– Teraz je obiad w stołówce, potem ma próbę w sali koncertowej.

-Mamo, przestań. Ja dobrze wiem, gdzie jest moja żona i co robi.

Dziewczyna żaliła się mężowi, a on próbował uspokoić matkę. Kiedy jednak nie miał już sił, dziewczyna poprosiła, by przynajmniej tymczasowo zamieszkali osobno. Dla faceta był to cios, bardzo bał się utraty żony.

Tydzień później ktoś podjechał pod teatr i powiedział, że jej mąż ma wylew. Dziewczyna natychmiast pojechała do szpitala, gdzie siedziała już jej teściowa.

– Po co tu przyjechałaś? Przez ciebie mój syn dostał udaru!

-Ale gdyby nie ty, to on i ja żylibyśmy spokojnie!

Lekarze stwierdzili, że mężczyzna przez jakiś czas będzie poruszał się na wózku inwalidzkim. Potrzebuje całkowitego odpoczynku i spokoju. Jedyną osobą, którą chciałby zobaczyć, jest żona. Teściowa obraziła się, a żona weszła do pokoju do męża. Usiadła obok niego i szepnęła: Będzie dobrze, tylko wyzdrowiej.

-Jak tylko zostanę wypisany, wyjedziemy daleko. Z dala od mamy.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *