Nie jestem gotowy na małżeństwo. Jestem zbyt odpowiedzialny, nie mogę brać cudzego losu w swoje ręce…

Po ukończeniu studiów dziewczyna dostała pracę w firmie, gdzie był fajny zespół, wszyscy przyjaźni i zjednoczeni. Jej przyjście jeszcze bardziej wzmocniło zdrowe morale zespołu. Była bardzo miłą dziewczyną i wiedziała jak sprawić, aby ludzie czuli się swobodnie. Rozmawiając z nią, nie sposób było nie chcieć jej zaufać. Dziewczyna mieszkała niedaleko swojego nowego biura, w nowym budynku. Kolega od razu uznał, że jest dobrą partią , a gdy dowiedział się, że jest właścicielką jednopokojowego mieszkania, zaczął ją podrywać. Facet pomimo prawie 30 lat nie miał absolutnie nic.

Lubił udawać kogoś innego. Kiedyś dojeżdżał ze wsi do pracy. Och, jakże był smutny, gdy po pracy musiał wracać do domu. Zazwyczaj więc nie wracał do domu, dziewczyny które podrywał często zabierały go do siebie. W tej dziewczynie zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie nie było ani jednej skazy. Wszystko było w niej idealne. A facet, jak pijawka, uczepił się i trzymał się jej przez 3 lata. Dziewczyna zawsze jeździła na wszystkie wyjazdy służbowe, dobrze zarabiała. Facet natomiast od dziecka był słaby, jego zdrowie nie było dobre. Bardzo często chodził do lekarzy. Dziewczyna chciała mieć dziecko, ale niestety jakoś nie mogli go mieć.

O małżeństwie nigdy nie było mowy.

Czasami szef w pracy opowiadał o swoim siostrzeńcu, który oświadczył się swojej ukochanej, a krótko przed ślubem okazało się, że ma ona trzecie stadium raka. Pobrali się, młody i pełen sił mężczyzna zaopiekował się żoną…

Minęły już 3 lata. Dziewczynie przyszła do głowy pewna myśl: “On mieszka u mnie, wszystkie finanse są na mnie, a o ślubie nie powiedział ani słowa” Dziewczyna przedstawiła swoje pretensje facetowi, po czym ten kupił jej pierścionek i ogłosił zaręczyny. Po kolejnej podróży służbowej dziewczyna wróciła do domu. Facet powiedział: Nie jestem gotowy na małżeństwo.Jestem zbyt odpowiedzialną osobą, nie mogę brać cudzego losu w swoje ręce… zachowaj pierścionek na pamiątkę naszej pięknej miłości…

Dziewczyna zmieniła się… nie spodziewała się takiego ciosu ze strony ukochanego.

Szef wysłał dziewczynę w podróż służbową. Wręczył jej bilet do teatru i zagroził, że zwolni ją, jeśli tam nie pójdzie. W teatrze spotkała owdowiałego siostrzeńca szefa. Usiedli obok siebie. Para spędzała razem czas. Coś zaiskrzyło. Zaczęli się spotykać. Dziewczyna zaszła w ciążę, oboje byli bardzo szczęśliwi.

Natychmiast zorganizowali ślub. Mają 2 synów i myślą o 3 dziecku. Dziewczynka czy chłopiec – to nie ma znaczenia, najważniejsze, żeby było zdrowe! Mają silną i przyjazną rodzinę!

A tamten facet nie zdecydował, czego potrzebuje w życiu. Wierząc, że rodzina to droga przyjemność, nigdy nie brał odpowiedzialności za cudze życie. I tego nie chciał. Po spłacie kredytu na auto, wziął na kredyt nowego laptopa…

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *