– Skoro nie możesz zapewnić mi wszystkiego, czego potrzebuję, zrobi to mój mąż,- powiedziała córka.

Wyszłam za mąż w wieku dwudziestu jeden lat. Rok później urodziła mi się córka. Bardzo chciałam mieć więcej dzieci, ale nie udało się. W ten sposób córka pozostała naszą jedyną pociechą. Bardzo ją kochaliśmy, miała wszystko, ubieraliśmy ją jak na zdjęciach w magazynach mody.

– Moja księżniczka! – mawiał mój mąż.

Kiedy mąż zmarł, moja córka miała siedemnaście lat. Nie mogłam już sama ubierać i stroić jej tak jak wcześniej . Rok później przyprowadziła do naszego domu swojego męża.

– Skoro nie możesz zapewnić mi wszystkiego, czego potrzebuję, zrobi to mój mąż – powiedziała moja córka.

To, co zarobił jej mąż, wydawali na ubrania i rozrywki. Jedli i pili na mój koszt. To nie było w porządku. Również nie sprzątali, nie chciało im się nawet opłukać własnych kubków. Znosiłam to przez trzy miesiące. W końcu miałam tego dość i… wyrzuciłam ich za drzwi.

Moja córka i jej mąż zamieszkali u jego rodziców. Po tygodniu skończyła im się cierpliwość, wyrzucili ją, a ona wróciła do mnie.

– To przez ciebie się rozstaliśmy! – obwiniała mnie. Rok później moja córka ponownie wyszła za mąż. Ale tym razem była na tyle mądra, że wyszła za człowieka, dojrzałego, a nie za młodzieniaszka jak wcześniej.

Rok później urodziła córkę, o której dowiedziałem się przypadkiem od wspólnych znajomych. Od tego czasu nie słyszałam nic o mojej córce.

Minęły dwadzieścia trzy lata. I oto któregoś dnia moja córka postanowiła się odezwać. Zadzwoniła.

– Mamo, zbliża się ślub twojej wnuczki. Postanowiliśmy z mężem dać jej w prezencie ślubnym twoje mieszkanie. – powiedziała mi.

– A gdzie ja będę mieszkać? – zapytałam ją.

– Możesz jechać na wieś, do siostry. Albo możesz iść do domu opieki…

Oczywiście, nie wyprowadzę się z mieszkania. Jest jedna dobra rzecz, mój mąż nie widzi tego upokorzenia.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *