Czteroletni Andrzej patrzył na ciocię swoimi dużymi i inteligentnymi oczami. Poprosił ją o loda rożka. Ciocia nie mogła mu odmówić i z przyjemnością robiła dla niego wszystko.
Małgorzata (ciotka Andrzeja) była rozwiedziona. Miała już czterdzieści lat i nie miała dzieci. Straszna diagnoza – niepłodność. Dlatego została sama – bez męża, bez dzieci, a było to jej marzenie i cel życia.
Małgorzata była inteligentną kobietą, odnosiła sukcesy w pracy, była oczytana. Pewnego dnia jej siostrzenica Asia przyszła w odwiedziny, chciała znaleźć pracę w mieście, i poprosiła ją o opiekę nad swoim synem gdy wyjedzie szukać pracy. Była samotną matką. Syn był dla niej ciężarem i nawet tego nie ukrywała. Pewnego dnia Asia zaproponowała, że zostawi u niej syna na zawsze.
– Słuchaj, jesteś przy nim taka promienna, może zabierzesz go na zawsze ? Myślę o wyjeździe do miasta, żeby stanąć na nogi, a on tylko przeszkadza.
Małgorzata była zakłopotana takim stosunkiem do dziecka, myślała , że gdyby miała własnego syna, nigdy by go nikomu nie oddała, i odpowiedziała:
– Tak, oczywiście, to przyjemność!
Bez żalu i wahania Asia pożegnała się z Małgorzatą i synem i wyszła. Mały przytulił się mocno do Małgorzaty , czuł się bezpiecznie. Małgorzata za każdym razem była zaskoczona tym, jakim był wdzięcznym chłopcem. Cieszył się z każdego drobiazgu. Małgorzata poważnie traktowała jego edukację i rozwój. Posyłała go na korepetycje i na zajęcia sportowe. Asia czasami dzwoniła do nich i pytała, jak sobie radzą. W końcu jednak przestała dzwonić w ogóle.
Pojawiła się rok później, mówiła , że rząd obiecał pomóc samotnym matkom i ona potrzebuje syna, bo nie ma żadnych pieniędzy. Małgorzata wpadła w rozpacz, te słowa były dla niej bardzo bolesne. A jednak ona jest matką, a kim ja jestem?. Spojrzała na małego i mimowolnie łzy spłynęły po jej policzkach.
Kilka tygodni później Małgorzata otrzymała telefon z informacją, że jej siostrzenica Asia została skazana za kradzież i używanie nielegalnych substancji. Małgorzata współczuła siostrzenicy, ale radość, że chłopiec zostanie z nią, napełniła jej duszę światłem. Małgorzata poświęciła całe swoje życie ukochanemu dziecku.
