Rozchodzimy się!!! Nie będę tego dłużej tolerować!” – dziewczyna wzięła z półki walizkę i zaczęła pakować swoje rzeczy.
– Może zdradzisz mi powód swojej decyzji? – zapytał mężczyzna, obserwując poczynania dziewczyny.
– Chciałam mieć porządne, bogate życie i co się stało? Zmarnowałam na ciebie tyle czasu – odpowiedziała ze złością dziewczyna. – Gdybym wiedziała, że nie jesteś bogaty, już dawno by mnie tu nie było! Jestem głupia, a miałam wielkie plany!
– Co jest nie tak z moimi zarobkami? – zapytał facet. – Co wieczór jemy kolację w restauracji, daję ci bukiety, prezenty bez powodu.
– Ja wiem lepiej – powiedziała dziewczyna.
-A co wiesz lepiej?
-Że to wszystko to stek bzdur. Że żyjesz ze spadku i że te pieniądze wystarczą ci najwyżej na rok lub dwa. Mnie to nie wystarcza, potrzebuję pewnej przyszłości. Dziewczyna spojrzała na chłopaka jakby po raz ostatni i kontynuowała.
– I jak ty możesz? Jaki ty jesteś podły, tak długo mnie zwodziłeś. Pa!
Facet długo leżał na kanapie i patrzył w sufit, zrozumiał dlaczego jego ojciec jest przeciwny tej dziewczynie. Zrozumiał, że ta dziewczyna chciała tylko pieniędzy. Rozległo się pukanie do drzwi. Nie spodziewał się nikogo i nie chciał otworzyć drzwi. Wtedy ktoś je otworzył od zewnątrz kluczem, na progu stanęła jego matka i z uśmiechem spojrzała na swojego ukochanego syna.
-Poszła ? matka zapytała syna.
– Tak, czy ty to zrobiłaś? Czy celowo powiedziałeś jej to wszystko, aby otworzyć mi oczy?
– Oczywiście, – zaśmiała się kobieta, – w tej rodzinie inaczej się nie da. Kiedyś byłam poddana takiemu testowi i twoja babcia powiedziała mi to samo.
– Tak, wiem – uśmiechnął się chłopak.
– Dobrze, że zdałam ten test… – matka i syn roześmiali się. Jeszcze tego samego wieczoru poszli do restauracji , gdzie wczesniej zarezerwowano stolik dla dwóch osób, nie pozwalając, by dobra rzecz się zmarnowała.
W kolejnych sytuacjach chłopak był mądrzejszy. Żadnej drogiej biżuterii i ciągłych wypadów do restauracji. Chłopak zachowywał się jak zwykły student o przeciętnych dochodach.
