Członkowie zespołu Bajm trafili na izbę wytrzeźwień. Z opresji wyratowała ich sama Beata Kozidrak (62 l.). Muzycy po koncercie w Głogowie udali się do restauracji i nieco przesadzili z alkoholem. Następnego dnia gwiazda zorientowała się, że coś jest na rzeczy… Takie przygody przyniosły ze sobą lata 80. XX wieku.
Beata Kozidrak to legenda polskiej muzyki. Gwiazda, która od lat związana jest z zespołem Bajm, przeżywa ostatnio trudny okres. Policja przyłapała ją na prowadzeniu pojazdu na podwójnym gazie, na skutek czego straciła prawo jazdy. Następnie wszczęto postępowanie, a 4 maja, w swoje urodziny, Beata Kozidrak usłyszała wyrok za pijacki wyskok.
21 maja gwiazda pojawiła się na Polsat SuperHit Festiwalu w sopockiej Operze Leśnej. Z tej okazji warto przypomnieć sytuację, która przydarzyła się Bajmowi po jednym z występów, a którą opisano w biografii zespołu “Płynie w nas gorąca krew”, która ujrzała światło dzienne w 2011 roku.
Członkowie Bajmu trafili na izbę wytrzeźwień
Zespół Bajm w latach 80. XX wieku wystąpił w Gorzowie. Po udanym koncercie Beata Kozidrak wróciła do hotelu, zaś reszta muzyków postanowiła nieco się rozerwać. Członkowie Bajmu wybrali się do znajdującej się nieopodal restauracji.
Alkohol szybko uderzył im do głów; w pewnym momencie muzycy wdali się w bójkę. Konieczna była interwencja policji, a członkowie Bajmu trafili na izbę wytrzeźwień. Kolejnego poranka Beata Kozidrak zauważyła, że w hotelu brakuje reszty zespołu, w tym jej męża. Wtedy artystka osobiście interweniowała, by wypuszczono muzyków Bajmu.
Zobacz w naszej galerii zdjęcia Beaty Kozidrak z sali sądowej. Artystka została skazana za jazdę pod wpływem alkoholu.
