Mieszkali naprzeciwko siebie. Z biegiem lat wykształcili nawyki. Gdy widzieli się przez okno, kobieta przykładała ręce do szyby i witali się. Mężczyzna miał żonę i dwoje dzieci, a kobieta miała rodzinę. Pracowali w tej samej fabryce i tam zaczęli się spotykać, i nie mogli się już rozstać. Spotykali się albo w hotelu, albo u koleżanki kobiety. Kobieta była duszą towarzystwa. Przyjaźniła się z dwiema niezamężnymi koleżankami, które zawsze spotykały się w barach lub restauracjach.
Takie spotkania były nudne bez niej, więc zawsze była z nimi.
Kobieta miała męża. Mężczyzna był cichy i spokojny, nie potrafił postawić się swojej żonie. “To istota bez kręgosłupa” – opisała kiedyś kobieta swojego męża znajomym. Nigdy nie składał żonie skarg, wszystko trzymał w środku. Od dawna domyślał się, że żona zdradza go z sąsiadem. Nawet jej o tym mówił .
– Kim jest ten mężczyzna z okna? Zawsze, gdy patrzę, on się gapi. Zauważa mnie i odchodzi. To nie jest przypadkiem twój kochanek? .
– Nie bądź śmieszny. Kocham cię, – skłamała mężowi.
Spotykali się 27 lat. Ona zdradzała męża, on zdradzał swoją żonę. Choć i ona się domyślała i milczała. Żona bała się, że straci męża.
Aby spotkać się z kochankiem, kobieta wymyślała różne wymówki. Dziewczyny ją ratowały. Ale jej mąż był sprytny, domyślił się już dawno i rozgryzł wszystkie gesty w oknie. Podejrzewał nawet, że córka nie jest jego córką. Miał rację.
Pewnego dnia położył się na kanapie, a jego serce zatrzymało się z żalu.
Kobieta została wdową, ale nie zmartwiło jej to. Spotkała się ze swoim kochankiem i poprosiła go, aby z nią zamieszkał.
– Nie. Wpędziliśmy twojego męża do grobu. Nie mogę tego zrobić mojej żonie, mimo że ją zdradzałem, to zawsze kochałem. Twój mąż nas przyłapał. Wiedział o wszystkim, a ból zżerał go od środka.
– Nie gadaj bzdur. On nic nie wiedział i to nie nasza wina.
Mężczyzna wstał i poszedł do domu, do żony. To był koniec ich związku. On czuł się winny, a kobieta dalej chodziła do barów ze swoimi przyjaciółmi…..