Genewa stała się w tym tygodniu areną analizy rosyjskich zbrodni i obrzydliwości. Rada Praw Człowieka ONZ spotkała się tam, by rozmawiać nt. okrucieństwa stosowanego wobec ludności cywilnej w Ukrainie. Wiceszefowa MSZ opowiedziała historię 11-letniego chłopca gwałconego przez Rosjan na oczach jego matki. Malec stracił mowę. Nawet w świetle tych informacji, niektóre kraje powstrzymały się od głosowania za przeprowadzeniem szczegółowej analizy rosyjskich zbrodni.
W czwartek w Genewie spotkała się Rada Praw Człowieka ONZ. Delegaci wzięli udział w specjalnej sesji zwołanej w związku z, jak czytamy na oficjalnej stronie Nation Unies, “rosnącym zaniepokojeniem okrucieństwami wobec ludności cywilnej po rosyjskiej inwazji na Ukrainę“. Wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Emine Dzheppar opowiedziała tam historię 11-letniego chłopca. To, czego dopuszczają się Rosjanie wydaje się już dawno przekraczać granicę człowieczeństwa.
– Pokazała to zdjęcie, rysunek 11-letniego chłopca, zgwałconego przez rosyjskich żołnierzy na oczach jego matki. Wciąż jest zbyt straumatyzowany, by mówić – czytamy.