Dlaczego mamy się rozstać? Czy ze mną jest ci tak źle?

– No proszę, zastanów się jeszcze raz. Dlaczego mamy się rozstać? Czy ze mną jest ci aż tak źle?

– Źle – ton kobiety nie wróżył niczego dobrego. Bardzo źle.

– Ale wcześniej mówiłeś, że wszystko ci odpowiada i że mnie kochasz.

– To było wcześniej. A teraz duszę się przy tobie. Czy ty rozumiesz? Nie mogę oddychać!

– Nie rozumiem, kochanie. Robię dla ciebie wszystko. Oddaję całą swoją pensję, pomagam w domu, nawet nauczyłem się gotować. Wszystko dla ciebie. Futro, proszę! Pierścionek – jaki tylko chcesz! Wyjazd nad morze z koleżankami – na litość boską! Inna kobieta mogłaby tak żyć i cieszyć się.

– Inna? Czy ty mnie straszysz?

– Nie, ja tylko mówię. Może nie zaspokajam cię w łóżku? Powiedz mi. Pójdę do lekarza i to naprawi.

– A co to ma do rzeczy? Nudzę się z tobą. Każdy dzień jest taki sam. A życie przemija. Chcę nowych emocji, nowej miłości, kobiecego szczęścia.

– Więc jesteś nieszczęśliwa? Dlaczego? Żyliśmy razem przez dwadzieścia pięć lat! Nigdy się nie skarżyłaś. Wręcz przeciwnie, chwaliłaś się koleżankom, jak dobrze nam się żyło. Tak słyszałem. Więc co się zmieniło?

– Znam cię jak własną kieszeń. Z góry wiadomo jak zareagujesz, co myślisz, co kochasz, czego nie możesz znieść. Życie stało się nieciekawe.

– A co z dziećmi? Czy myślałaś o nich?

– A co tu jest do myślenia? Są już dorosłe, nie potrzebują niańki.

– A więc rozwód mimo wszystko? – beznadzieja zabrzmiała w głosie mężczyzny.

– Tak, była nieugięta.

– Powiedz mi, może masz już kogoś innego?

– Może i mam. Kto wie?

– W twoim wieku…

– W jakim “moim” wieku? Uważasz, że jestem stara?

– Nie, nie uważam. Mówię tylko, że dojrzała kobieta powinna umieć myśleć. A jeśli twój nowy mężczyzna nie jest tym, na kogo wygląda?

– Nie martw się. Będę w stanie wybrać porządnego mężczyznę.

– Martwię się o ciebie. Łatwo jest zacząć nowy związek, ale trudno go utrzymać. A ty masz wrzody. Nie możesz się denerwować.

– Słyszysz siebie? Odchodzę od ciebie, a ty martwisz się o moje wrzody? Tylko na tyle cię stać?

– Kocham cię.

– Znowu to samo. Każdy inny by krzyczał, tłukł naczynia… Ale ty nie ! Jak mogę z tobą żyć? Mam dość twojej prawości!

– Chcesz, żebym krzyczał? Czy to nazywasz nowymi emocjami? Nie, kochanie. Nie zrobię tego. Nawet dla ciebie nie zmienię się w kretyna.

– No i proszę. Znowu wszystko pokręciłeś, – kobieta zmarszczyła nos w niezadowoleniu.

– Niech będzie, – mężczyzna wstał z krzesła, mając zamiar wyjść z pokoju, – Jeśli chcesz rozwodu, to go dostaniesz. Majątek też podzielimy przez sąd. I pamiętaj: nie będzie już odwrotu.

– O, przestraszył mnie… – zaśmiała się w odpowiedzi żona.

– Wyobrażasz sobie, on mi uwierzył! – kobieta wybrała numer swojej przyjaciółki, gdy tylko mąż wyszedł. – Oczywiście najpierw namawiał, a potem wręcz straszył, że nie przyjmie mnie z powrotem.

– Zwariowałaś. Miałam nadzieję, że żartujesz z tym dowcipem. Dlaczego, jak można zrobić coś takiego mężczyźnie?

– Jestem znudzona. Chcę jakichś prawdziwych uczuć, emocji. Nie szkodzi, będziemy się kłócić, rozwodzić i godzić. To bardziej zabawne.

– Ty masz chyba za dużo czasu. Gdybyś pracowała tak jak ja, nie miałabyś czasu i energii na takie rozrywki. Uważaj, bo stracisz męża. Takiego mężczyzny już nie znajdziesz.

– Gdzie on się podzieje! On nie może żyć beze mnie. I tak, widzisz, uczucia będą zaostrzone…. Niech będzie zazdrosny, niech się martwi. Czasami to dobrze.

– Twój mąż jest przecież cudownym człowiekiem.

Minął już ponad rok. Rozwiedli się. A pozew o rozwód złożył mężczyzna. On poniósł wszystkie koszty związane z podziałem majątku.

Kobieta, widząc jak bardzo w rozwód zaangażowany jest jej mąż, nie potrafiła od razu przyznać się, że po prostu go oszukała, a potem jej duma nie pozwoliła na szczere porozumienie z mężem.

Teraz kobieta mieszka sama w małym mieszkaniu na obrzeżach miasta. Udało jej się znaleźć pracę. Gdyby nie dzieci, które na zmianę starają się być przy niej, trudno powiedzieć, jak przetrwałaby cały ten koszmar. Całe jej życie wywróciło się do góry nogami.

Mąż również zamieszkał w jednopokojowym mieszkaniu. Nie utrzymuje relacji z byłą żoną. Ostatnio jego stan wyraźnie się poprawił, wygląda na szczęśliwego. Mówią, że wkrótce w jego mieszkaniu pojawi się młoda kobieta.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *