Moja mama ma koleżankę o imieniu Gloria. Niedawno zrobiła ona coś tak niespotykanego ! Wynajęła swoje trzypokojowe mieszkanie studentom, przeszła na emeryturę, zorganizowała wyprzedaż starych rzeczy i wykupiła wycieczkę. Najpierw pojechała do Hiszpanii i tak jej się spodobało, że później zwiedziła Egipt, Grecję. Szczególnie spodobał jej się Cypr. Żartowała nawet, że nie może zostać tam na dłużej.
– Na starość chyba straciła rozum – powiedział Piotr , zięć Glorii.
Z Anną, córką Glorii, jestem dość dobrze zaprzyjaźniona. Ona i jej mąż często mnie odwiedzają. A dzisiaj po raz kolejny skarżyli się na nią .
– Co sprawia, że tak myślisz? – Jestem zaskoczona ich postawą.
– Dlaczego miałaby to robić? Czy nie może zająć się rodziną, zamiast opalać się na plaży? Lepiej by wydała te pieniądze na remont! – Piotr robił wyrzuty.
Gdy Piotr poszedł do łazienki, podeszła do mnie Ania:
– Mama mówi, że może kiedyś ja też pójdę w jej ślady i będę podróżować po świecie. Prawda, mój mąż jest kategorycznie przeciwny. Jak to, mamy kredyt na samochód jeszcze nie spłacony. A ja bardzo chcę pojechać nad morze! Teściowie też marudzą. Przecież gdy moja mama odpoczywa, oni muszą zająć się wnukami. Ale co ja mogę zrobić? Ile razy nie mówiłam – nie ma sensu, a oni mówią, że ona nie dba o swoją córkę i wnuki!
Ja nadal nie mogę zrozumieć – kto wymyślił ten głupi stereotyp, że kobieta powinna cały swój czas poświęcić rodzinie? Nie dbać o własne interesy, gotować od rana do nocy? Nie, dziękuję, nie. Każda z nas ma jakieś marzenia. Dlaczego więc mamy z nich rezygnować, aby komuś się przypodobać?
– Szczerze mówiąc, miałam nadzieję, że odda mam mieszkanie. My dostaniemy trzy pokoje, ona jeden i wszyscy będą zadowoleni. Ale zamiast tego postanowiła je wynająć. Obcym ludziom! Och, jak bardzo mój Piotr się wściekł. Nie odzywałam się do niego przez kilka dni, a wszystko przez to co robi moja matka. Na starość postanowiła podróżować. Lepiej by było, gdyby “odpoczywała” na wsi. Teściowie – normalni ludzie. Ale nie, moja matka wszystko psuje swoimi zachciankami. Chce lecieć do Włoch, potem pakuje walizkę do Francji. Wnuki nie będą pamiętać, jak wygląda babcia!
– Uwierz mi, moja przyjaciółko, wkrótce wszystko się poprawi. A może ona w ten sposób znajdzie swoją miłość? – Próbowałam poprawić jej nastrój. Ale z jakiegoś powodu to nie zadziałało, a moja przyjaciółka tylko bardziej się obraziła.
I wtedy przypomniała mi się pewna historia. Mama mojej koleżanki po przejściu na emeryturę stwierdziła, że teraz zaczyna żyć tylko dla siebie. Spakowała swoje rzeczy, sprzedała mieszkanie i przeprowadziła się do siostry, by zamieszkać w innym kraju. Tam poznała przystojnego mężczyznę i miesiąc później wzięli ślub. Co prawda, jej córka stanowczo odmówiła odwiedzenia własnej matki. Nie rozmawiają nawet przez telefon. A wszystko dlatego, że jej matka jest egoistką. W końcu koleżanka miała nadzieję, że matka po przejściu na emeryturę będzie bawić wnuki.
Moja mama jest w niemal codziennym kontakcie z Glorią, obecnie przebywa we Włoszech. Obiecała, że kiedyś zabierze ją ze sobą na wycieczkę. I pokazuje jej , jak ładnie jest za granicą, w jakim pięknym domu mieszka, jakie są tam krajobrazy. Szczerze mówiąc, ja sama jej zazdroszczę. Jak dostanę urlop w pracy, to pierwsze co zrobię, to polecę z mężem na wakacje.
Jednak jej córka Anna wciąż nie rozumie tego zachowania. Za każdym razem unika rozmów o matce, uważa, że źle zrobiła:
– Jeśli przyjedzie w odwiedziny, nie wpuszczę jej nawet na próg! Jeśli podróże są dla niej ważniejsze niż rodzina, niech jedzie!
Ja uważam, że Gloria postąpiła słusznie. Pracowała ciężko przez tyle lat, a teraz nadszedł czas na trochę wewnętrznego spokoju. I wybrała podróże. Anna jest dorosła, wychowuje dzieci z Piotrem. Dlaczego więc uważa, że matka jest jej to winna? Każdy ma prawo do osobistego szczęścia.
Kogo popierasz w tej sytuacji? I dlaczego?