– Ach, to ty!- prychnął mężczyzna, widząc swoją dawną znajomą. Kobieta wzdrygnęła się i upuściła opakowanie z lodami.
-Źle wyglądasz. Bez makijażu, w jakichś brzydkich dresach… Nigdy nie pozwoliłaś sobie na taki wygląd przy mnie.
– Pomyliłeś się, – uśmiechnęła się kobieta, szukając kogoś przy kasie.
– Nie, nie pomyliłem się, moja droga, – mężczyzna podszedł bliżej, podniósł opakowanie lodów i włożył je w ręce zdezorientowanej kobiety.
– Jak mogę cię z kimś pomylić? Przecież mieszkaliśmy razem przez pięć lat.
– Nie znam cię – kobieta próbowała go obejść, ale on nie pozwolił jej przejść.
– Przestań się zachowywać jak dziecko. Czy nie tęskniłaś za mną?
Kobieta starała się jak najlepiej opanować. Oczywiście, że znała tego człowieka. Kiedyś zamierzała go poślubić, data była już ustalona, restauracja zamówiona… Ale tydzień przed ślubem kobieta wróciła wcześniej do domu i zobaczyła, że jej ukochany nie jest sam…. Potem okazało się, że ta pani nie była pierwsza.
– Czy męczysz wszystkie kobiety, czy tylko ja mam takie szczęście? zapytała sarkastycznie kobieta, składając ręce na piersi. – Czy nie masz żony?
– Och, cieszę się, że pytasz, – uśmiechnął się mężczyzna, zadowolony z reakcji swojej byłej dziewczyny, – za miesiąc biorę ślub. Podaj mi swój adres, a wyślę ci zaproszenie.
– Mogę się obejść bez takiego szczęścia – w końcu kobieta dostrzegła właściwą osobę i machnęła ręką, zwracając jej uwagę.
– A ty, jak widzę, jesteś sama? Czy żałujesz swojej pochopnej decyzji? Teraz mieszkalibyśmy razem, może mielibyśmy dziecko …
– Dziecko to nie pies, żeby mieć – odpowiedziała ostro kobieta i delikatnie uśmiechnęła się do podchodzących do niej ludzi. Mała dziewczynka, dwuletnia, nie więcej, wyciągnęła do niej ręce.
– Czy coś się stało? – zapytał mężczyzna, przekazując dziewczynkę matce.
– Nie, wszystko jest w porządku. Wybierałam lody dla naszej córki. – Kobieta poprawiła czapkę córce.
– Czy wybrałaś już mięso? Czy może musimy iść do innego sklepu?
– Pójdziemy do innego, tutaj wszystko jest już wyprzedane. .
– Czekaj, jeszcze nie skończyliśmy rozmawiać – przerwał rozmowę mężczyzna, który nie lubił być ignorowany.
– A ty, przepraszam, kim jesteś? – mężczyzna, który podszedł, spojrzał na niego ze zdziwieniem. – I czego chcesz od mojej żony?
– Niczego, po prostu się pomylił, – pospieszyła z interwencją kobieta, nie chcąc kontynuować rozmowy. Chciała odejść jak najdalej i zapomnieć o tej osobie jak o strasznym śnie.
– Zaraz, – mężczyzna nagle uśmiechnął się, patrząc na niego – Czy to nie jest twój były? Wiesz, ten , który tuż przed ślubem zdradził cię z inną kobietą ? W takim razie muszę ci podziękować! Gdybyś nie był takim głupcem, nigdy nie poznałbym swojej żony! Więc dziękuję, człowieku!
Mężczyzna celowo mówił głośno, widząc, że ich rozmowie przysłuchują się inni klienci. Niektórzy z nich najwyraźniej go znali i teraz cicho śmiali się z jego zaczerwienionej twarzy. Szczególnie uważna była efektowna blondynka z torbą jabłek w rękach.
– To było dawno temu i nieprawda! Kocham tylko ciebie i nigdy cię nie zdradziłem! – tłumaczył blondynce.
Mężczyzna z satysfakcją obserwował wychodzącą ze sklepu parę. A potem przytulił ukochaną żonę w pasie, córkę pocałował w policzek i zapytał:
– No to idziemy do innego sklepu? Mam ochotę na schabowego….