Edyta Górniak była świadkiem nieprzyjemnego zdarzenia. W środku dnia na Dworcu Centralnym w Warszawie dostrzegła, jak słynna transseksualistka Rafalala nagrywa innych ludzi, z czego zresztą słynie w internecie. Górniak zainterweniowała zwracając celebrytce uwagę. Wyszła z tego niezła awantura, która zakończyła się tym, że Edyta Górniak została wyzwana od najgorszych… Mamy nagranie!
Poniedziałek, wczesna godzina popołudniowa. Edyta Górniak pojawiła się na Dworcu Centralnym w Warszawie i czekała na pociąg do Krakowa. Na ten sam pociąg czekała patocelebrytka, transseksualna Rafalala, która słynie m.in. z tego, że w sieci publikuje filmiki, które nagrywa po kryjomu z ludźmi, których spotyka – w tym z mężczyznami, którzy ją odwiedzają. Tak się złożyło, że na dworcu nagrywała czekający tłum, a w nim wyłapała samą Edytę Górniak. Piosenkarka zareagowała, zwróciła Rafalali uwagę i zaczęła się awantura. Edyta najprawdopodobniej powiedziała do Rafalali na “Pan”.
Edyta Górniak i Rafalala – awantura na dworcu. O co się pokłóciły?
Z zamieszczonych w sieci filmików wynika, że dialog gwiazdy i transseksualnej celebrytki wyglądał następująco:
– Jesteś bardzo niegrzeczny… – mówiła Edyta Górniak.
– Mówisz do kobiety transseksualnej w formie męskiej – zarzuciła Edycie Rafalala.
– Wszystko mi jedno. Ja nie widzę płci, widzę człowieka – odpowiedziała Edyta. – Kto kogo bardziej obraził? Pokłóćmy się – kto kogo bardziej obraził? – zapytała piosenkarka.
– Ja nagrałam mnóstwo ludzi dookoła. Naprawdę – tłumaczyła się Rafalala.
– Ludzie donieśli mi, kto to zrobił – powiedziała Edyta na odchodne.
– Ludzie są bardzo nietolerancyjni i bardzo chamscy, tak jak ty – rzuciła Rafalala do odchodzącej gwiazdy. A potem ją obraziła: – Niezła z niej ku*wa szmata! – powiedziała już do kamerki swojego telefonu Rafalala.
Panie wymieniły też wiadomości na Instagramie. Rafalala zamieściła też wpis na swoim Facebooku:
– Jestem zbulwersowana po transfobicznym ataku Edyty Górniak na dworcu centralnym. Niestety, jedziemy tym samym pendolino do Krakowa. Nagrywałam peron, ludzi, pociągi… Pociąg był opóźniony 20 minut i komentowałam to. W tłumie nagrałam też Edytę, której szybko ktoś o tym napisał na Instagramie. Podeszła do mnie i reszta na filmie oraz mojej relacji na Instagramie – opisała zdarzenie Rafalala.
Edyta Górniak stanowczo sprzeciwia się sugerowaniu, że jest nietolerancyjna. Natychmiast zabrała głos w sprawie na swoim Instagramie. Zamieściła fragment filmiku, na którym zwraca Rafalali uwagę, a potem celebrytka ją wyzywa.
– To dość ciekawy przypadek… Gay community (społeczność gejowska – tłum.) z zasady mają wielką klasę, wrażliwość i intelekt. Wiem, bo znam i kocham wieeelu – napisała Edyta Górniak.
Okazało się, że Edyta Górniak miała bilet w tym samym wagonie, co Rafalala. Diwa postanowiła zrezygnować z podróży, ponieważ obawiała się tego, co może wydarzyć się w pociągu. Skontaktowaliśmy się z piosenkarką, która tylko nam skomentowała sprawę na gorąco:
– Nie spotkała mnie dotąd tak abstrakcyjna sytuacja na dworcu. Lubię ten rodzaj komunikacji i często z niego korzystam – mówi nam Edyta Górniak. – Z życzliwości powiem, że takie przerysowanie w złym guście nie przystoi ani kobiecie, ani mężczyźnie, ani gejowi. To, że ktoś zmienił płeć, nie oznacza, że zwalnia go to z kurtuazji, życzliwości i normalności wobec innych. Takie zachowanie i taki język komunikacji bardzo źle także wpływa na opinię ludzi na temat całego Gay Community (społeczności gejowskiej – tłum.). Potem ludzie mają mylne wyobrażenia, niesłusznie – stwierdza piosenkarka.
Zobaczcie nagranie zdarzenia pod tekstem.
Jak myślicie, kto ma rację w tym konflikcie? Edyta Górniak, która zwróciła Rafalali uwagę, żeby nie nagrywała ludzi, czy Rafalala, która czuje się obrażona, bo Edyta zwróciła się do niej w rodzaju męskim?