Co się dzieje? Dopiero co wzięli ślub, a już składają pozew o rozwód. Jak to w ogóle możliwe?- opowiadała kobieta swojej przyjaciółce, która zresztą też była obecna na ślubie.
Byli tam wszyscy, łącznie z ciotkami, które Darek widział pierwszy raz w życiu.
Nie trzeba mówić o pannie młodej. Była, delikatnie mówiąc, zaskoczona tak dużą ilością gości. Przecież teściowa nie pytała, kiedy wszystkich zaprosiła. Podała tylko listę z nazwiskami, zanim młodzi zaklepali restaurację.
To było bardzo trudne. I bardzo drogie.
Dziewczyna próbowała odwieść przyszłego męża od zapraszania tylu krewnych, ale skoro matka powiedziała “musimy”, to znaczy, że musimy. Nie mógł odmówić.
– Po prostu poszła i złożyła wniosek?, zapytała po raz setny jej przyjaciółka.
– Poszła i złożyła. Nie wiem, jak to możliwe. Dziś jest rozprawa. Musieli się już rozwieść.
Ona oczywiście o wszystkim wie. Ale nie uważa, że jej syn jest niczemu winny. To było trzy miesiące temu. Po co poruszać ten temat?
– Powinniśmy zadzwonić do jej rodziców, – tak myślę. Niech przyjdą i wyjaśnią córce. Że to jest złe, że teraz są rodziną, że trzeba umieć wybaczyć.
Rodzice dziewczyny zresztą już byli. Nie poprawiło to jednak samopoczucia chłopaka.
– Nie chcą o niczym słyszeć.
– Cóż, co za rodzina. Dobrze jeszcze, że sprawa wyjaśniła się od razu, a nie dziesięć lat później. Proszę sobie wyobrazić, jak żyłby twój syn.
Co prawda kobieta nie była tak bardzo przejęta związkiem pary. Dokładniej mówiąc, martwiła się tylko o syna. I niech sobie dziewczyna cierpi, byleby tylko syn miał się dobrze.
Ale nie do końca o to chodziło.
Wesele okazało się kosztowne. Dużo gości. Kobieta nie myślała zbytnio przed ślubem, czy zaprosić wszystkich krewnych i znajomych, a teraz liczyła straty.
Rodzice panny młodej, gdy wybuchła afera, dali pieniądze za swoich gości, których było bardzo mało. Chłopak zapłacił za imprezę. Rodzice dziewczyny, gdy stało się jasne, że się rozwiodą, zwrócili część pieniędzy. Dla zasady. A kto zwróci resztę?
Facet oddał wszystkie swoje oszczędności. Większość dołożyła jego matka, która myślała, że później syn i synowa wszystko zwrócą. Teraz syn mieszka sam i oczywiście nie stać go na takie wydatki. To znaczy, że pieniądze nie zostaną zwrócone.
– Zapłacili za swoje dzieci i uważam, że wszystko powinno być podzielone 50/50 – powiedziała była teściowa.
– Właśnie. Albo niech zwrócą całą kwotę. Przecież to ich córka chciała się rozwieść. Niech sobie to jakoś zrekompensują – poparła ją przyjaciółka.
Wtedy zadzwonił jej syn.
– No i jak?
– Źle. Ciągle próbowałem jej to wyperswadować – powiedział syn – A teraz jestem sam.
– A pieniądze? Pieniądze? Czy zwrócą coś jeszcze?
– Powiedziała, że zapłacili za swoich gości. A to, że postanowiliśmy zaprosić tylu krewnych to już nasz problem – odparł syn.
– Niewdzięczni – rozzłościła się kobieta.
– Wszystko jest w porządku.
– Oczywiście, że jest, synu. Proszę wracaj do domu.
Kobieta wiedziała o wszystkim. I wiedziała, dlaczego dziewczyna to zrobiła, oczywiście tak samo jak jej przyjaciółka. Przecież dziewczyna dopiero po ślubie, dosłownie następnego dnia, dowiedziała się, gdzie i z kim poszedł facet trzy miesiące temu, kiedy mieli przygotowywać się do ślubu. Dowiedziała się i natychmiast złożyła pozew o rozwód. Zrobiła to, co należało.
Ale kobiecie nie da się tego wytłumaczyć. Ona nie widzi problemu w tym, że jej syn obraził żonę.