– Możesz sobie wyobrazić? Moja żona powiedziała mi wczoraj, że teraz będę mył kuchenkę i naczynia po obiedzie! – Darek powiedział z oburzeniem.

– Możecie sobie wyobrazić? Wczoraj żona powiedziała mi, że teraz będę mył kuchenkę i naczynia po obiedzie! powiedział z oburzeniem Darek do swoich przyjaciół z pracy.

Od dwóch lat pracowali w tym samym zespole i często dzielili ze sobą różne rodzinne dramaty.

– O rany, witamy w klubie! powiedział wesoło Bartosz, jedyny samotny facet w ich firmie.

Inni mężczyźni tylko się śmiali, a Darek nadal był oburzony.

– I to ni stąd, ni zowąd! Musiała przeczytać jakieś bzdury w internecie! I nawet zaczęła kłótnię!

– Musiałeś odmówić, prawda? – zapytał Grzesiek, mąż i ojciec dwójki dzieci.

– Oczywiście, że odmówiłem! Czy jestem kobietą, że mam zmywać naczynia i piec? Po co w ogóle się ożeniłem? – powiedział.

– A czy twoja żona tak źle gotuje? – zapytał Aleks, który niedawno rozwiódł się z żoną.

– Nie, ona gotuje bardzo smacznie! Wczoraj usmażyła taaakie kotlety! Jednak kuchenka  była bardzo brudna! Nikt jej nie umył. Chyba będzie musiała ją namoczyć! Ale to przecież nie mój problem! – powiedział z oburzeniem Darek.

– A jeśli ona dobrze gotuje, to czy trudno ci wytrzeć kuchenkę i umyć talerze? – zapytał Aleks.

– Ale czemu ? To są obowiązki kobiet!

– Czy twoja żona nie pracuje? – zapytał Grzegorz.

– Oczywiście, że tak! Ona pracuje!!! Jest nauczycielką w szkole muzycznej!

– Skoro ona też pracuje, to dlaczego tak naprawdę nie dzielicie się częścią obowiązków? –  zapytał Grzegorz.

– Dlaczego? Mam myśleć, że jest tak zmęczona muzyką, że nie może nawet umyć talerza?

Grzegorz zbliżył się do przyjaciela i spojrzał na niego podejrzliwie.

– Wyobraź sobie, że twoja żona wraca do domu, idzie do sklepu po zakupy, potem niesie ciężką torbę, a następnie stoi przy kuchence, żeby usmażyć dla ciebie kotlety. Wcześniej pracowała też cały dzień. Oczywiście nie nosiła worków i nie ładowała węgla do wagonów, ale praca z dziećmi, wiadomo, też jest męcząca!

– Nigdy wcześniej mnie o to nie prosiła! – Darek nie przestawał być oburzony.

– Jesteście małżeństwem zaledwie od roku.  To normalne, że postanowiła obciążyć cię niektórymi obowiązkami domowymi. Dziwne, że wcześniej o tym nie rozmawialiście.

– Można pomyśleć, że w domu myjesz  kuchenkę albo naczynia.

– Nie, żona mi nie ufa, ale myję lodówkę, podłogę i wszystkie lustra, a także odkurzam w weekendy. I inne drobne rzeczy. Ponadto odbieram dzieci z przedszkola, a raz w tygodniu zabieram żonę do supermarketu po zakupy spożywcze. Ona nie lubi dźwigać ciężkich rzeczy, dlatego w tygodniu kupuje tylko drobne rzeczy.

– O, proszę jak służący…

– Nie służący, ale mąż. Czy myśleliście, że jak się pobierzecie, to tylko żona będzie wszystko robić? Nie, to nie jest sprawiedliwe! –  odpowiedział groźnie Grzegorz.

– Dlaczego? Moja matka zawsze robiła wszystko sama. Nie zawracała głowy mojemu ojcu! – Aleks powiedział to z przekonaniem, uważając, że tak powinno być.

– To pewnie dlatego twoja Kasia cię zostawiła! Jeśli mama robiła wszystko sama, to był to jej wybór, albo twój ojciec odmawiał robienia czegokolwiek. Jeśli tego nie zrozumiesz, to twoja następna żona również cię zostawi. Małżeństwo jest rodzajem współpracy. Mieszkacie w domu razem, więc dlaczego tylko żona ma robić wszystko? Ona jest twoją matką czy co?

Aleks tylko nucił, a Darek nieco ucichł. Próbował sobie przypomnieć, jak to było w jego rodzinie.

Jego ojciec, zdaje się, rzadko robił cokolwiek w domu. A może jednak robił? Nie, wynosił śmieci, sprzątał podwórko, zajmował się też psem, a w święta pomagał matce w kuchni. A więc jednak jej pomagał. Ale nie mył kuchenki ! A może tak?

– Wtedy ona naprawdę zrzuci wszystko na mnie. Najpierw kuchenka, potem naczynia, potem pranie i jeszcze coś.

– Nie możesz porozmawiać? Usiądź i porozmawiaj o tym. Poza tym, twoja Ala jest w ciąży. Sama sobie nie poradzi. Myślałaś, że małżeństwo to tylko leżenie i odpoczynek? Nie, to bardziej skomplikowane.

Ala naprawdę była w siódmym miesiącu ciąży. Właściwie to z tego powodu wzięli ślub. Spotykali się przez dwa lata, potem postanowili zamieszkać razem, żeby sprawdzić swoje uczucia,  potem Ala dowiedziała się, że jest w ciąży. Pobiegli do urzędu stanu cywilnego i wzięli ślub tak szybko jak to było możliwe.

– Och, ale jeśli jest w ciąży, to wcale się nie martw! – powiedział z przekonaniem Bartosz. – Przecież ona  nie odejdzie z dzieckiem od ciebie!

– To nie tak ! – Aleks był oburzony. – Powiedz to naszemu majstrowi. Ma dwoje dzieci, a żona go zostawiła i zabrała ze sobą ich córki. Kłócili się o bzdury. Więc posiadanie dzieci raczej nie powstrzyma kobiety!

Akurat wtedy podszedł ich majster Jerzy. Słysząc rozmowę chłopaków, początkowo nie chciał się przyłączyć, ale jednak.

– Mówię prawdę, prawda? – zapytał Aleks.

– Prawdę, ale pokłóciliśmy się o coś innego. Choć ona też próbowała obarczyć mnie obowiązkami domowymi, ugiąłem się. Potem postanowiła budować karierę, zaczęła mnie prosić o opiekę nad dziećmi. Cóż, odmówiłem, mówiąc, że mam za dużo pracy. Moja Maria znalazła więc kogoś, kto zarówno ma czas na pracę, jak i pomaga jej przy dzieciach. Darek , jeśli nie jesteś gotowy na bycie mężem i ojcem, to lepiej od razu się rozwieść.

– Mówisz to tak, jakbyś żałował… – powiedział Darek.

– Oczywiście, że tak! W ogóle nie widuję swoich córek. Młodsza zaczęła nazywać kogoś tatą. Gdyby możliwa była powtórka, zachowałbym się inaczej. To jest moja  wina. Wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy!

– Co więc powinienem robić dla żony?

– Grzegorz ma rację. Nie dla żony, ale dla was. Jesteście małżeństwem, powinniście się wszystkim dzielić. Ona nie jest twoją gosposią, która ma za ciebie pracować. Poza tym, z tego co wiem, twoja Alicja zarabia jeszcze więcej od ciebie w tej szkole muzycznej. Bierze dodatkowe lekcje.

– A skąd ty tyle wiesz? – Bartosz był zaskoczony.

– W pokoju, w którym jecie, ściany są cienkie. W moim biurze wszystko słyszę. Grzegorz zwykle nie odzywa się, kiedy wy rozmawiacie o swoich kobietach. Ma rację, że tak robi i, że stanął teraz w obronie Ali. Aleks, rozwaliłeś swoje małżeństwo. Powinieneś częściej pomagać żonie, żeby nie patrzyła na innych.

Mężczyźni spojrzeli na siebie, nie wiedzieli, że majster wie tak wiele o ich życiu. Był dobrym człowiekiem, ale niezbyt towarzyskim. Może dlatego, że miał więcej obowiązków.

– I co ja mam teraz zrobić? Czy mam umyć kuchenkę? – zapytał nieszczęśliwie Darek.

– Umyj, a potem porozmawiaj z żoną, ale spokojnie. Podzielcie się obowiązkami domowymi. Tylko nie kłóć się, ona jest w ciąży. Jeśli lubi klopsiki i inne pyszności, będziesz musiał się tego nauczyć. Poza tym, niedługo będziecie mieli dziecko! A jeśli nie chcesz, to pamiętaj, że twoje dziecko będzie kiedyś nazywało kogoś innego tatą!

Darkowi wcale nie spodobała się ta rada. Długo zastanawiał się, co zrobić. Myślał cały dzień, a kiedy wrócił do domu, zastał żonę w kuchni. Myła kuchenkę i cicho płakała.

W tym momencie poczuł się jak kompletny łajdak. Przez takie bzdury doprowadził swoją ciężarną żonę do łez!

– Pozwól, że sam to umyję – powiedział, próbując zabrać od niej gąbkę, ale Ala zręcznie się odwróciła.

– Nie trzeba, sama to zrobię! – powiedziała urażona.

Darek obrócił ją twarzą do siebie, otarł jej łzy i delikatnie pocałował.

– Ja umyję, a ty idź napisać listę!

– Jaką listę? – zdziwiła się jego żona.

– Wpisz w nią wszystkie swoje kobiece zachcianki, żebym wiedział, co mam robić! I wytrzyj łzy, musisz zadbać o siebie!

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *