To bardzo trudne i bolesne, gdy rodzina cię zdradza. Kiedy byłam mała, moi rodzice pili. Pewnego dnia, gdy się kłócili, sąsiad wezwał policję. Okazało się, że gdy policja zobaczyła mnie i moich pijanych rodziców, zadzwoniła do władz opiekuńczych. Władze opiekuńcze przyjechały i dały moim rodzicom szansę na poprawę. Ale oni powiedzieli, że nie chcą mnie widzieć i że należy mnie zabrać do domu dziecka. To była dla mnie prawdziwa zdrada i czułam się bardzo źle. Dobrze, że miałam babcię i ona zabrała mnie do siebie. Babcia bardzo mnie kochała.
Szybko nauczyła mnie jak odrabiać lekcje. Zaczęłam się dobrze uczyć w szkole. Była dla mnie nie tylko babcią, ale również najlepszą przyjaciółką. Gdy byłam na studiach, babcia zmarła. To był dla mnie prawdziwy cios. Po jej śmierci dostałam mieszkanie. Ale ponieważ studiowałam i nie miałam pieniędzy znalazłam pracę na pół etatu. Rano rozklejałam ogłoszenia, a w nocy myłam podłogę w supermarkecie.
Na ostatnim roku poznałam chłopaka i zaczęliśmy się spotykać. Kiedy mój chłopak dowiedział się, co robię, postanowił mi pomóc. W tym czasie skończyłam już studia i on zaproponował mi pracę jako księgowa w jego serwisie samochodowym. Już wtedy zaczęłam dobrze zarabiać. Wkrótce pobraliśmy się i zaczęliśmy mieszkać w jego mieszkaniu, a ja wynajmowałem mieszkanie mojej babci. Gdy rodzice dowiedzieli się o tym, ponownie pojawili się w moim życiu. Nie przeprosili, ale zażądali mieszkania babci. Powiedziałam im jednak, że nic nie będą mieli i wezwałam policję. Są już dla mnie obcy i nie jest mi przykro.