Mój ślub zbliża się wielkimi krokami. Zostało do niego tylko kilka dni, a moja matka psuje wszystko. Każe mi zaprosić ojca bez jego nowej żony. Moi rodzice od dłuższego czasu są rozwiedzeni. Ojcu udało się ułożyć życie, ale matka wciąż jest zła i gardzi nim. Powodem rozwodu była Anna, nowa żona mojego ojca. Ojciec nie chciał się rozwodzić z mojego powodu, a Anna prawdopodobnie to przewidziała, pobiegła do mojej matki.
-Sypiam z twoim mężem. On cię nie kocha i mieszka z tobą tylko ze względu na córkę, nie poniżaj się i pozwól mu odejść – powiedziała Anna.
Matka wyrzuciła ojca z domu.
Był taki czas, że zabroniła mi kontaktować się z ojcem. Ale byłam jej nieposłuszna, bo ich problemy nie powinny mnie dotyczyć. Mój ojciec i Anna mieli syna, a ja często chodziłam do nich, by bawić się z dzieckiem. Teraz mój brat ma dziesięć lat. Kiedy powiedziałam ojcu, że wychodzę za mąż, pierwsze pytanie, jakie mi zadał, dotyczyło mieszkania.
– Będziemy mieszkać w kawalerce, którą wynajmuje Adam. Chcemy zaoszczędzić na zaliczkę.
– Szkoda. Wiesz, stać mnie na to, żeby sprawić ci miły prezent. Wybierz dzielnicę, w której chcesz mieszkać, a ja kupię ci tam mieszkanie – powiedział tata.
Byłam taka szczęśliwa, ale moja mama wszystko psuje.
Nie chce, żeby mój ojciec i jego żona przyjechali na nasz ślub.
– Jeśli ta baba , która kradnie cudzych mężów, będzie na twoim ślubie, to mnie tam nie będzie- powiedziała mama.
A kiedy dowiedziała się, że ojciec zamierza dać mi mieszkanie, nazwała mnie ‘zdrajcą’. Teraz nie wiem, co robić. Nie mogę powiedzieć ojcu, żeby przyjechał bez żony. On nie zrozumie i będzie obrażony, ale jeśli ja mu nie powiem, to mama też się obrazi. Płaczę cały dzień, a Adam próbuje przekonać mamę, że to co powiedziała jest głupie. Może teraz moja mama będzie przeciwko Adamowi. Dlaczego ona mi to robi? Rozumiem, że mój tata ją kiedyś skrzywdził, ale trzeba umieć wybaczyć i iść dalej.