Zaraz po szkole poszłam na studia i wyjechałem do innego miasta. Rok później od rodziców odeszła moja siostra. Skończyłam studia, pracuję. Staram się stanąć na nogi, aby nigdy nie mieć takiego życia, jakie otaczało nas przez całe dzieciństwo.
W przeciwieństwie do naszych rówieśników, ja i moja siostra osiągnęłyśmy wszystko same. I wszystko, co mamy teraz, zawdzięczamy sobie.
Moi rodzice całe życie żyli dla siebie, jakbyśmy nie istniały. Nigdy nie miałyśmy ciepłych relacji z naszymi rodzicami. Po naszym wyjeździe próbowałyśmy z siostrą utrzymywać z nimi kontakt, ale nie bardzo nam to wychodziło. Moi rodzice mają po pięćdziesiąt lat, całe życie pracowali w instytucjach państwowych. Praca za biurkiem nie jest chyba tak ciężka. Pensja jest normalna, wystarcza na życie.
Rodzice zadzwonili i powiedzieli, że za rok postanawiają przejść na emeryturę, a ja i moja siostra musimy ich wspierać. Jesteśmy ich dziećmi i mamy obowiązek ich wspierać finansowo. Oni są zmęczeni i nie chcą już pracować. I mówią to ludzie, którzy mają ponad pięćdziesiąt lat. Ja i moja siostra byłyśmy zszokowane. Ok, gdyby byli starzy, schorowani, to sama zaoferowałabym im pomoc, ale teraz to my potrzebujemy wsparcia. Kupiłyśmy z siostrą mieszkania na kredyt hipoteczny, musimy go spłacać przez lata. Po prostu nie możemy ich teraz utrzymać. Są młodzi, nie są w wieku emerytalnym, jaki jest sens rezygnować z pracy? Próbowałam z nimi rozmawiać, tłumaczyć, ale oni albo odchodzą od rozmowy, albo w ogóle nie odbierają telefonów. Pytałam znajomych o ich rodziców.
Moi znajomi mają starszych rodziców, ale nikt nie stawia takich warunków swoim dzieciom, wszyscy pracują i jeszcze im pomagają. Pomimo tego, że nasi rodzice nam nie pomagali, same pracowałyśmy i uczyłyśmy się, teraz domagają się pomocy od nas. Moja siostra również nie może zrozumieć ich żądań. Może chcą w ten sposób zwrócić na siebie uwagę? W każdym razie, nie zamierzam ich teraz utrzymywać.
Moja siostra ma łagodniejszą naturę, a oni są dobrymi manipulantami. Pomimo moich instrukcji, myślę, że moja siostra będzie im płacić.
Ale najważniejsze jest to, żeby nie zostawiła rodziny i nie poszła do nich mieszkać . Zrujnuje sobie przyszłość.
Mam nadzieję, że moi rodzice się opamiętają i przemyślą swoją decyzję. Nie można być takim egoistą i tak traktować swoich dzieci.