Czy widziałaś siebie w lustrze? Czy próbowałaś mniej jeść? – powiedział mężczyzna.

– Nie mogę już wytrzymać. Nie mogę na ciebie patrzeć! – powiedział mężczyzna, który usiadł do kolacji i wypadła mu z rąk łyżka.

– Co się stało? – kobieta podniosła łyżkę z podłogi. – Nie jesteś w nastroju czy co?

– A co ma do tego nastrój? Spójrz na siebie w lustrze! Nie chcesz być taka jak kiedyś?

– Urodziłam trzy miesiące temu. Waga nie zejdzie tak szybko. Oczywiście, że się staram i robię co mogę – odpowiedziała zmartwiona żona, poprawiając sukienkę.

– Wygląda na to, że jednak to co robisz nie działa! Czy próbowałaś mniej jeść? Nie możemy nawet wyjść razem, wstydzę się za ciebie.

– Ale to tylko tymczasowe, nie rozumiesz? – kobieta broniła się jak mogła. Coraz częściej zauważała chłodną postawę męża, myślała, że mąż jest zazdrosny o dziecko i nie spodziewał się jego wyznania.

– Och, komu ty to mówisz? Jeśli nie ma zmian teraz, to nie będzie ich jutro! Ja nawet nie mogę się z tobą przespać. Myślę, że to już koniec. Składam pozew o rozwód. Poza tym poznałem kogoś innego, szczupłego, pięknego, nie takiego jak ty – powiedział mężczyzna.

– Ach, i myślisz, że będzie tak samo szczupła, gdy urodzi twoje dziecko? Mylisz się!!! – kobieta z trudem powstrzymywała łzy.

– Nie będzie musiała rodzić! Zabiorę ze sobą syna! Nie zapewnisz mu żadnej przyszłości bez mieszkania i pracy. A moja przyjaciółka potrafi wszystko! Jestem tego pewien.

– Nie oddam  syna! – krzyknęła. – Jeśli chcesz odejść – wynoś się! Ale nie ruszaj mojego dziecka!

– Ach, cóż to za decyzja? Nie bądź śmieszna! – mężczyzna uśmiechnął się sarkastycznie i wyszedł z domu.

Tego wieczoru stanął z kwiatami w drzwiach swojej ukochanej.

– Wyglądasz po prostu cudownie! Są dla ciebie!

– Dziękuję!!! Wejdź – powiedziała radośnie dziewczyna – jeszcze nie przygotowałam kolacji, poczekaj trochę.

Mężczyzna wszedł do pokoju i włączył telewizor, a pół godziny później siedział już przy stole.

– Nie wiem, czy będzie ci smakować, ale próbowałam – dziewczyna postawiła przed kochankiem talerz z niezbyt smacznym jedzeniem, ale ten nie okazał go.

– Przecież to jest pyszne! – skłamał, bo był przyzwyczajony do pysznego jedzenia żony. – Dzisiaj złożyłem pozew o rozwód! Teraz mam poważne pytanie. Czy wyjdziesz za mnie za mąż?

– Tak – blondynka pisnęła ze szczęścia i zarzuciła mu ręce na szyję. – Ja też mam coś dla ciebie! Jestem w ciąży!!!

– W ciąży? nie poruszył się.

– Tak. Siedem tygodni – odpowiedziała.

– Dobrze, jest czas. Jutro umówię cię na wizytę!

– Ale ja chcę mieć dziecko!

– Więc będziesz je miała! Zabiorę syna mojej żonie.

– Chcę mieć swoje dziecko!

– Skończyłem z dziećmi. Już mam jedno. Nie żal ci tej figury?

– Wynoś się stąd! powiedziała z kamienną twarzą.

– Co?

– Powiedziałam,  wynoś się! Możesz wrócić do żony. Nie chcę cię więcej widzieć!

Reakcja dziewczyny zaskoczyła mężczyznę, nie rozumiał dlaczego była taka zła, przecież on chciał jak najlepiej. Jednak zdając sobie sprawę, że to już koniec, wrócił do domu. Otworzył drzwi i usłyszał śmiertelną ciszę.

– Czy oni śpią?

Wszedł do sypialni, a tam nie było  łóżeczka. Na półkach nie było ubrań, a na stole leżała kartka od jego żony:

“Dam ci rozwód, ale mój syn zostanie ze mną bez względu na okoliczności. Mam ludzi, którzy zawsze będą mi pomagać i wspierać. I nie mówiłam ci, ale mam gdzie mieszkać, otrzymałam spadek. Więc nie musisz się martwić! Nigdy nie wybaczę ci tych wszystkich obelg i ataków. Do widzenia.”

Czy mężczyzna zrozumiał co zrobił ?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *