– Kochanie, ja wszystko rozumiem, Twoja babcia jest chora, została sama. Ale dlaczego ona ma mieszkać z nami? Niech mieszka z twoją matką, ona i tak nie pracuje, siedzi w domu. A my możemy mieć dziecko, nie potrzebujemy tu takiego ciężaru!
– Jak możesz ją tak nazywać? To moja babcia! Moja droga i ukochana. Zawsze była moją przyjaciółką i wsparciem. A moja mama nie może jej pomóc, wiadomo, jest po operacji.
– O Boże, jacy słabi są wszyscy twoi bliscy, dlaczego wszyscy są tacy chorzy? Umieśćmy babcię w domu opieki. Ja za wszystko zapłacę. Znajdziemy najlepszy!
– Moja matka również mogła mnie oddać do sierocińca. A babcia moją mamę. Zastanów się, ile czasu jej zostało? Ludzie z tak słabym sercem nie żyją długo. Niech przeżyje swoje ostatnie lata w kochającej rodzinie! Będziemy mieli całe życie do przeżycia bez niej. W międzyczasie bądź cierpliwy. Pokochasz ją, zobaczysz ! To urocza babcia, z humorem!
– Starzy ludzie śmierdzą! Nie chcę, żeby moje ubrania śmierdziały szczynami!
– Czy zdajesz sobie sprawę, że pewnego dnia twoje dzieci powiedzą to samo o tobie?
– Jeszcze nie teraz. Tymczasem chcę żyć normalnie, a nie ze śmierdzącą staruszką.
– Dobra, wystarczy. Wiesz co, pakuj rzeczy i wyjdź. Moja babcia opiekowała się mną całe życie. A ty jesteś okropny, nawet jej nie znasz ! Nigdy nawet nie poszedłeś do niej w odwiedziny, gdy ja szłam!
– Mam wyjść ?! Wybierasz babcię zamiast mnie?
– Wybieram rodzinę. Wybieram miłość i lojalność. A ty idziesz razem ze swoimi propozycjami.
Wyjechał jeszcze tego samego dnia.
Laura sprowadziła babcię do swojego domu i choć tęskniła za mężem, z każdym dniem uświadamiała sobie, że postąpiła słusznie. Babci było coraz gorzej.
Starała się jednak być pogodna i ciągle dziękowała wnuczce za opiekę. Wspominały dzieciństwo, dziadka, spacery po rodzinnej wsi ….
Babcia odeszła po miesiącu. Zasnęła spokojnie, całując Laurę przed położeniem się do łóżka. Laura była szczęśliwa, że udało im się spędzić tyle czasu razem przed jej śmiercią.
Laura bardzo tęskniła za babcią. Często odwiedzała matkę, która już prawie doszła do siebie po operacji. Była bardzo wdzięczna, że Laura opiekowała się babcią do samego końca.
Wkrótce Laura wyszła za mąż ponownie i wcale nie przeszkadzało jej to, że jej mąż mieszkał z babcią, starą, schorowaną, ale bardzo miłą i słodką. Zaprzyjaźniły się i czasem wydawało jej się, że to jej babcia patrzy na nią tymi mądrymi, starymi oczami…
Jak sądzicie, czy Laura dokonała właściwego wyboru?