Renata sprzedała dom na wsi i podzieliła pieniądze po równo między synów. Ale teraz nie ma nikogo, kto by się nią opiekował

Renata siedziała na ławce. Obok niej leżała laska, bez której nie może chodzić. Wiele lat temu była młoda i zdrowa. Miała dobrą pracę i dwupokojowe mieszkanie. Później, gdy dorastali jej synowie, Renata wraz z mężem kupili każdemu z nich mieszkanie. Kiedy przyszedł czas na jej emeryturę,  dzieci miały już zapewnione mieszkania i zdążyły kupić samochody.

Na starość Renata pomyślała, że wraz z mężem zamieszka w domu na wsi. Świeże powietrze, mogliby sadzić ziemniaki, ogórki, pomidory, kapustę. Ale wtedy uderzyła żałoba. Jej mąż zmarł. Renata zmieniła zdanie na temat przeprowadzki. Co by tam robiła bez męża? Przecież wszystko w domu przypominałoby jej o nim. Po pewnym czasie postanowiła więc sprzedać dom i podzielić pieniądze po równo między swoich synów. Najstarszy syn Igor nie zgodził się z matką. Powiedział, że on ma troje dzieci, a jego młodszy brat jedno dziecko. Jak może być po równo? Młodszy brat odpowiedział, że może mieć więcej dzieci, więc rzeczywiście powinni podzielić wszystko po równo. Wtedy kobieta postanowiła zakończyć ich kłótnię i powiedziała, że sama będzie zarządzać pieniędzmi. Najpierw sprzeda dom, a potem zdecyduje o wszystkim.

Sprzedała dom i podzieliła pieniądze po równo. Pozwoliła na pół, bo nie dzieliła pieniędzy między wnuki, tylko między synów. Ponadto, gdyby zdarzyło się, że na starość trzeba będzie się nią zaopiekować, to zrobią to jej dzieci, a nie wnuki. Najstarszy syn był tym bardzo zdenerwowany. Nie zgadzał się z decyzją matki. Natomiast młodszy tylko się z tego cieszył.

Czas mijał. Stan zdrowia Renaty pogarszał się. Najstarszy syn odmówił opieki nad matką. Młodszy zgodził się pod warunkiem, że kiedyś dostanie mieszkanie po matce. W końcu leki w dzisiejszych czasach są drogie. Starszy syn nie zgodził się na to i nie zamierzał dawać pieniędzy na leki dla matki. Stwierdził, że brat już otrzymał więcej niż potrzebował, więc teraz to on powinien zapłacić za leczenie matki. Najważniejsze, że przez kłótnie synowie  zapominają o matce, która potrzebuje ich pomocy.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *